Strona numer 6
Rozpuszczam włosy i grzeszę w myślach w ukryciu nocy w snach.
Wydaję mi się, że lekceważąc sny, większość z nas cenzuruje niejako znaczną część swojego życia.
Sny to myślowy odpowiednik streszczeń książek; nie pamięta się nieistotnych szczegółów.
Dobrzy ludzie śpią lepiej od złych, ale ci drudzy bawią się znacznie lepiej, kiedy nie śpią.
Stałem ze zdumieniem w oku, sny śniąc, jakich nikt z śmiertelnych nie śmiał śnić.
Ci, co śnią za dnia, wiedzą o wielu rzeczach niedostępnych dla tych, co śnią tylko nocą.
Jak dzień dobrze przeżyty daje dobry sen, tak życie dobrze spędzone daje dobrą śmierć.
Im ludzie wiedzą mniej o powstawaniu kiełbas i praw tym lepiej w nocy śpią.
Można mieć różne sny, ale ten o Szmajdzińskim to jakaś perwersja.
Życie jest dzieckiem, które trzeba kołysać, dopóki nie uśnie.