Strona numer 3
Nauczyłem się, że w demokracji najważniejsze jest to, kto ma dostęp do mikrofonu.
Prędzej odejdę z polityki niż zastąpię Jarosława Kaczyńskiego.
Przyjmuję tę wściekłość z radością, bo oznacza ona potwierdzenie słuszności moich działań.