Mój prywatny styl i publiczny bardzo się różnią. Kiedy wychodzę, bawię się w przebieranki.
To kolekcje prêt-à-porter pozwoliły mi rozwijać haute couture, karmić moją kreatywność.
Ubieram się nie dla zdjęcia, nie dla mody, nie dla publiczności, nie dla mężczyzny.