Wczorajsza niezwykłość staje się dzisiejszym banałem, a dzisiejsza skrajność jutrzejszą normą.
Wczorajsza niezwykłość staje się dzisiejszym banałem, a dzisiejsza skrajność jutrzejszą normą.
W rosie dzisiejszego poranka jest wczorajszy obłok. Wszystko splata wszechobecna zależność.
Każdy z nas jest jedną z możliwości, która przeszła w konieczność.
Wszystkie rzeczy rozpuszczają się w czasie. Nie ma mocniejszego rozpuszczalnika.