To przeprowadzony przeze mnie, sformalizowany, więc ostateczny dowód NIEMOŻLIWOŚCI stworzenia świata!
- Hę?? - zdumiał się monarcha. - Dobrzeż słyszę? Udowodniłeś, że nie można??...
- Tak, panie. Bez wszelkich naciągań. Szkoda trudu! Oto mój dowód na to!!
Król wytrzeszczył oczy.
- Jakże...przecież - a to...to wszystko...? - rozwiódł rękami. - Wszak świat istnieje...
- Eee - wzruszył ramionami Trurl. - Taki to i świat...mnie szło o doskonały...
Wszystkie rzeczy rozpuszczają się w czasie. Nie ma mocniejszego rozpuszczalnika.
TARANTOGA: No dobrze...a więc ten pępek...oko w pępku i poligamia...i tablica z zegarami na plecach...ale do czego służy ta korba w uchu?
PAN II: To nie korba, lecz modulator inteligencji. Każdy człowiek jako równy wśród równych będzie miał potencjalnie wysoką inteligencję. Wszelako na co dzień posiadanie takiej inteligencji byłoby zbędne, wręcz szkodliwe. Każdy więc nastawi sobie inteligencję tym oto pokrętłem wedle potrzeby, jaką stawia przed nim w danej chwili życie...Czy to nie proste? [...] Inteligencja kaprysi, wszystko krytykuje, przerabia, zazwyczaj na gorsze, ale trzeba przyznać, że zupełny brak inteligencji nie jest wskazany. [...] Całą moc rozumu wolno będzie włączać tylko w sytuacjach wyjątkowych i nadzwyczajnych. Podobnie jak dzisiaj, tylko w sytuacji obrony koniecznej wolno człowiekowi działać bez ograniczeń.