Jestem zwolennikiem cięcia podatków w każdych okolicznościach i pod każdym pretekstem, z jakiejkolwiek przyczyny, kiedykolwiek jest to możliwe. (...) Ponieważ uważam, że dużym problemem nie są podatki, dużym problemem są wydatki. Wierzę, że rząd jest zbyt duży i natarczywy, że nie otrzymujemy równowartości naszych pieniędzy za około 40 procent naszych dochodów wydawanych przez rząd... Jak możemy przytrzeć nosa rządowi? Wierzę, że jest jeden, jedyny sposób: jest to sposób, w jaki rodzice kontrolują rozrzutne dzieci, przycinając ich kieszonkowe. Dla rządu oznacza to cięcia podatków.
Jestem za legalizacją narkotyków i prostytucji. Powinny być one traktowane tak, jak obecnie odnosimy się do alkoholu. Ludzie powinni mieć możliwość swobodnego nabywania narkotyków, lecz poczucie odpowiedzialności winno ich powstrzymywać przed czynieniem szkód innym. Wiem, że narkotyki są okropne i wyrządzają ogromne szkody, jednak zakaz ich posiadania wyrządza jeszcze większe. Jest to bowiem główne źródło przestępstw w Stanach Zjednoczonych. Nie ma również jakiegokolwiek uzasadnienia, by Stany Zjednoczone przy pomocy swych sił zbrojnych atakowały obiekty w Kolumbii lub Peru. Gdybyśmy egzekwowali nasze prawo zakazujące użycia narkotyków, nie byłoby na nie zapotrzebowania i nie byłoby problemu z Kolumbią lub Peru. Ale ponieważ nie jesteśmy zdolni egzekwować u siebie praw tu ustanowionych, próbujemy winić innych, stosować wobec nich siłę i zabijać ludzi. Nasza polityka w dziedzinie narkotyków jest nie tylko nieefektywna, ale również niemoralna.
Jeżeli spojrzymy na walkę z narkotykami z czysto ekonomicznego punktu widzenia, to rolą państwa jest ochrona karteli narkotykowych.
Jednym z największych błędów jest sądzenie programów politycznych i rządowych na podstawie ich zamiarów, a nie rezultatów.
Kiedy padają polityczne pytania na temat unifikacji /krajów/, istnieją detale, na które trzeba odpowiedzieć.
Nieuchronne załamanie chińskiej gospodarki sprawi, iż rząd centralny stanie się bardziej agresywny i bardziej nacjonalistyczny. Ale sam rząd również ulegnie demoralizującemu oddziaływaniu pieniędzy. Chiny pozostaną formalnie zjednoczone, ale władza przeniesie się na poszczególne prowincje.
Gdyby Rosja nie pokusiła się o zdobycie strefy wpływów, sama Federacja Rosyjska mogłaby się podzielić.
Republika jest zasadniczo zła. Jest zła, bo chce wolności, a tej nie chciał Bóg-Władca, który część swej władzy przelał na księży i królów; jest zła, bo chce wolności, której Bóg nie chciał, skoro ustanowił hierarchię w niebie i na ziemi; jest zła wprowadzając tolerancję, której Bóg chcieć nie mógł, zła bowiem tolerować nie może; jest zła, bo zasięga zdania ludu, jak gdyby tłum nieuków miał mieć pierwszeństwo przed małą liczbą wybranych stosujących się do woli Boga.
Sympatyzowałem z Unią Wolności dlatego, że było w niej wielu ludzi, których ceniłem. Miałem wrażenie, że jej rdzeń jest inteligencki, a mnie interesują losy inteligencji. Natomiast nigdy nigdzie się nie zapisałem. Starałem się nie być ani za białymi, ani za czarnymi. Bo kiedy jedni i drudzy zaczynali opowiadać głupstwa, to dzięki swojej niezależności mogłem na to reagować. Jednoznaczna konotacja polityczna zobowiązuje do przymykania oczu, a co gorsza – upraszcza myślenie.
Dla ciała politycznego, tak jak naturalnego, najbardziej niebezpieczne są te zaburzenia, które wypływają z głowy.
Jedną z cech nieliberalnych reżimów jest to, że stają się ograniczać wolność słowa poza własnymi granicami.
Jak uregulować kwestię własności danych? Może to być najważniejsze polityczne pytanie naszych czasów.
W feminizmie nie podoba mi się anty męskość. Jestem zwolennikiem równouprawnienia płci, a z tym skrajny feminizm się bardzo kłóci.
Ta część opozycji i ta część władzy, które zasiadły przy Okrągłym Stole, zaczęły odczuwać narastającą bliskość poglądów.
Czym się różnią ustroje? W feudalizmie dziedziczyło się tytuł hrabiowski, dobra, czasem dostojeństwa. Na ogół poddaństwo i pańszczyznę. W socjalizmie dziedziczyło się mieszkanie, nazwisko, znajomość w KC i sklepie mięsnym. Teraz w kapitalizmie dziedziczy się majątek, znajomości, profesurę, zawód adwokata, aktora i lekarza, status celebryty i bytność na telewizyjnym ekranie. Co przyjemne nie trzeba czekać, aż zdechną rodzice.
W ZSRR, gdzie kierunek wyznaczał Stalin, czy w III Rzeszy, gdzie ostateczny głos miał zawsze Hitler, takiego grona niezależnych ekspertów nie było. A żaden dyktat i żaden dyktator nie jest w stanie ogarnąć całości państwa i podejmować słusznych decyzji we wszystkich dziedzinach.
Klimat w Polsce przypomina mi dziś komunę i to tę w najgorszym tego słowa znaczeniu. Wtedy można było podejść do tematu jeszcze na wesoło i było się do kogo uśmiechnąć. Dziś bywa tak, że nie ma niestety nawet do kogo mrugnąć. Polska aktualnie ma sporo problemów. Boję się nawet pomyśleć, dokąd dojdziemy, jeśli rządzący w porę się nie opamiętają.