Politycznie poprawne miernoty zawsze negują zasługi. Zastępują jakość przez ilość. Lecz to jakość wprawia świat w ruch moi drodzy, nie ilość. Świat idzie naprzód dzięki tym nielicznym, którzy posiadają przymioty, nie dzięki tym, którzy są liczni i głupi
Obecny ustrój jest koszmarnie głupi – i gdyby nie telewizja (i nadmiar dóbr uzyskany dzięki technice...), trzeba by utrzymywać go w Europie terrorem porównywalnym ze stalinowskim. Mając telewizję można z terroru zrezygnować.
Jak przed 159 laty pisał wielki historiograf, Aleksy de Tocqueville, im głupsza ustawa, tym więcej w niej wyjątków. Jest to, istotnie, nieuniknione – bo gdyby od głupiej ustawy nie było wyjątków, to po jej wprowadzeniu życie stałoby się nieznośne. Dzięki istnieniu wyjątków, po jakimś czasie wszystko staje się wyjątkiem – i głupota zostaje szczęśliwie odizolowana.
Chłop, oprócz tego, że ma wiedzieć jak co robić, musi też być jasnowidzem i przewidzieć, że taki debil Balcerowicz podniesie stopy procentowe, tak? To idiota ekonomiczny, myśli że każdy jest głupi w Polsce.