Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Nicholas Sparks

Nicholas Sparks cytaty

Nicholas Sparks (ur. piątek, 31 grudnia 1965) żyje już od 60 lat, 6 miesięcy i 9 dni

Amerykański pisarz, którego książki są tłumaczone na kilkadziesiąt języków. Popularność u czytelników zdobył już swoją pierwszą powieścią, a jego książki doczekały się licznych adaptacji filmowych.

Książki Nicholasa Sparksa:

Anioł Stróż Bezpieczna przystań Dla Ciebie wszystko I wciąż ją kocham Jedno życzenie Jesienna miłość Kraina marzeń Kronika pewnej miłości List w butelce Na ratunek Na zakręcie Najdłuższa podróż Noce w Rodanthe Od pierwszego wejrzenia Ostatnia piosenka Pamiętnik Powrót Prawdziwy cud Spójrz na mnie Szczęściarz
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 4

Poczucie winy nie zawsze jest takie złe. Dzięki niemu nie popełniamy dwa razy tych samych błędów.

[...] - Nie chciałem Ci przeszkadzać - zapewnił. - Rozkoszuj się zachodem słońca, Mario.
Nie wiadomo dlaczego poczuła, że teraz jej imię zabrzmiało bardziej intymnie niż w barze.

Była to jedna z długiej listy obietnic, których miałem nie dotrzymać i podejrzewam, że Jane od początku zdawała sobie z tego sprawę.

Nawet bez specjalnych zabiegów była najbardziej zmysłową kobietą, jaką znałem.

Uprzytomnił sobie, że chciał, by ona go poznała, ponieważ miał wrażenie, że on już ją poznał.

Zdałem sobie sprawę, że nigdy jeszcze nie żywiłem do nikogo tak mocnych uczuć.

- Tatusiu?
Uwielbiałem, kiedy tak do mnie mówiła. Robiła to, gdy chciała zadać mi jakieś pytanie, i zastanowiłem się, w jakim wieku przestanie mnie tak nazywać. I czy w ogóle to zauważę.
- Tak, skarbie?
- Możemy pójść na rower?
Po porannym treningu i przemeblowaniu domu byłem wykończony, ale "tatusiu" wygrało, jak zwykle.

Zachodziłem w głowę, gdzie popełniłem błąd. Czy wtedy, gdy rzuciłem pracę? A może, gdy przytyłem? Może za dużo pracowałem, zanim zrezygnowałem z etatu w agencji? Kiedy wszystko zaczęło się sypać? Kiedy stałem się zbędny? Jak mogła nas zostawić? Jak mogła zostawić London? Czy zamierza zabrać ją ze sobą do Atlanty?
Ostatnie pytanie było najgorsze ze wszystkich.

- Zostawiła mnie.
- Wiem - odparła Marge.
- Nawet nie chciała dać nam szansy.
- Wiem.
- Dlaczego? Co zrobiłem źle?
Marge zaciągnęła się inhalatorem, chcąc zyskać na czasie, świadoma, że zrzucenie winy na Vivian czy krytykowanie jej jeszcze bardziej namiesza mi w głowie.
- Nie sądzę, żebyś zrobił coś źle. Chodzi o to, że związki bywają skomplikowane i żeby było dobrze, obie osoby muszą tego chcieć.
Wiedziałem, że to prawda, ale wcale nie poczułem się lepiej.

Wsunąłem do ust kolejną łyżeczkę puddingu i poczułem na sobie spojrzenie Vivian.
- O co chodzi? - zapytałem.
- Chyba nie zjesz tego wszystkiego?
- Niby czemu miałbym nie zjadać?
- Bo za godzinę będzie obiad. to niezdrowe. Przytyjesz.
- Jakoś to przeżyję - odparłem. - Przez miesiąc zrzuciłem trzy kilogramy.
- I tak bardzo chcesz je odzyskać? - rzuciła.

Małżeństwo było dla mnie ważne - rodzina była dla mnie ważna - i zrobię wszystko, żebyśmy byli razem.

Jej transformacja w trakcie przedstawienia była zaskakująca, i odniosłem wrażenie, że sygnalizuje jakaś głębszą zmianę.

Wbrew sobie zacząłem zastanawiać się, czy cały ranek- jej wygląd, radosny nastrój, śniadanie - nie był częścią misternie ukartowanego planu, żeby dostać to, co chciała. Ale gdy drugi raz pocałowała mnie w szyję, wybaczyłem jej.

Mówi się, że rodzice okaleczają psychicznie dzieci, a ponieważ odkąd pamiętam, próbowałem zadowolić innych, wychodzi na to, że to wina moich rodziców. Dlaczego więc odczuwałem potrzebę, by regularnie ich odwiedzać? Dlaczego próbowałem oglądać z ojcem mecze i zapewniałem mamę, że to co gotuje jest pyszne?
Ponieważ, pomyślałem, ich też próbujesz zadowolić.

Wielkie miasta mają swoje wibracje, rodzaj podniecenia, którego brakuje w małych miasteczkach.

Po kolacji zabraliśmy się za kolorowanie. Okazało się, że London ma kolorowankę ze zwierzętami w zoo, i przez godzinę siedzieliśmy przy kuchennym stole, tworząc tęczowe zwierzęta rodem z bajek dla dzieci.
Chociaż chodziła do szkoły dopiero od kilku tygodni, zauważyłem, że koloruje dużo lepiej niż kiedyś. nie wyjeżdżała za linie, a nawet używała cieniowania. Zniknęły smugi i zawijasy sprzed roku.
Moja mała dziewczynka powoli dorastała i nie wiedzieć czemu, na myśl o tym poczułem w sercu bolesne ukłucie.

Zaufaj instynktowi, tak jak to robią pszczoły.

Nie był jej mężem ani narzeczonym. Nazywanie go chłopakiem nie miałoby sensu, ponieważ sugerowało to młodzieńcze zadurzenie. Określenie "kochanek" obejmowało jedynie niewielką część tego, co ich łączyło. Pomyślała, że był jedynym człowiekiem w jej życiu, którego nie dawało się określić.

Wiedziała tylko, że stoi w objęciach mężczyzny, którego kocha, marząc, żeby mógł trzymać ją w ten sposób aż po wieczność.

(...) najszybszym sposobem, żeby o kimś zapomnieć, jest pójść do łóżka z kimś innym.

Galeria - kliknij aby powiększyć