[...] - Nie chciałem Ci przeszkadzać - zapewnił. - Rozkoszuj się zachodem słońca, Mario.
Nie wiadomo dlaczego poczuła, że teraz jej imię zabrzmiało bardziej intymnie niż w barze.
Zawsze nienawidziłem tego przeklętego Jamesa Bonda. Chciałem go zabić.