- Tatusiu?
Uwielbiałem, kiedy tak do mnie mówiła. Robiła to, gdy chciała zadać mi jakieś pytanie, i zastanowiłem się, w jakim wieku przestanie mnie tak nazywać. I czy w ogóle to zauważę.
- Tak, skarbie?
- Możemy pójść na rower?
Po porannym treningu i przemeblowaniu domu byłem wykończony, ale "tatusiu" wygrało, jak zwykle.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.