Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Nicholas Sparks

Nicholas Sparks cytaty

Nicholas Sparks (ur. piątek, 31 grudnia 1965) żyje już od 60 lat, 6 miesięcy i 9 dni

Amerykański pisarz, którego książki są tłumaczone na kilkadziesiąt języków. Popularność u czytelników zdobył już swoją pierwszą powieścią, a jego książki doczekały się licznych adaptacji filmowych.

Książki Nicholasa Sparksa:

Anioł Stróż Bezpieczna przystań Dla Ciebie wszystko I wciąż ją kocham Jedno życzenie Jesienna miłość Kraina marzeń Kronika pewnej miłości List w butelce Na ratunek Na zakręcie Najdłuższa podróż Noce w Rodanthe Od pierwszego wejrzenia Ostatnia piosenka Pamiętnik Powrót Prawdziwy cud Spójrz na mnie Szczęściarz
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 7

Dlatego wykorzystuję swoje łapy, jak je czasem nazywam; codziennie mimo bólu biorę żonę za rękę i staram się za wszelką cenę ją trzymać, tego bowiem ode mnie oczekuje.

...poczuł dreszcz w lędźwiach..

Chciał, by ta noc trwała wiecznie. Jak powinien jej to wyznać? Co powiedzieć, by została? Nie miał pojęcia. Dlatego postanowił nie mówić nic. I w tej chwili zdał sobie sprawę, że przegrał.

- Żadna z moich żon nie pracowała. Ja z kolei pracuje za dużo. Jak widać, przeciwności się przyciągają. Mówiłem już, że zawsze należny spisywać intercyzą?
- Tak.
- Dzięki temu człowiek unika finansowych tortur, którym poddaje nas płeć piękna.
- Wydajesz się zmęczony kobietami.
- Wręcz przeciwnie. Uwielbiam je.
- Ożenisz się jeszcze?
- Pewnie. Wierzę w intytucję małżeństwa.
- Poważnie?
- Cóż mogę ci powiedzieć? Jestem niepoprawnym romantykiem.
- Wiec co się dzieje?
- Zakochuję się w wariatkach, ot co.
Roześmiałem się.
- Dobrze, że nie mam tego problemu.
- Tak myślisz? To przecież kobieta.
- I?
Miałem wrażenie, że Joey próbuje mnie przejrzeć.
- Hej! - Zaśmiał się. Skoro ty jesteś szczęśliwy, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko cieszyć się twoim szczęściem.

Każdy ma własne tajemnice.

Wiedział, że wkrótce sie rozstaną, z jednocześnie był pewny, że hope jest kobietą, z ktorą chce spędzić resztę życia.

Oboje dojrzeli i jednocześnie oddalili się od siebie. Coraz
trudniej przychodziło im pamiętać rzeczy, które kiedyś ich do siebie przyciągnęły.

Noah miał trzydzieści jeden lat - nie tak znów wiele, ale był na tyle dojrzały, by czuć się samotny. Odkąd tu się sprowadził, nie umawiał się z dziewczynami, nie spotkał żadnej, która choć odrobinę by go zainteresowała. Wiedział, że to wyłącznie jego wina. Było w nim coś, co sprawiało, że utrzymywał dystans między sobą a kobietą, która próbowała się do niego zbliżyć. I chyba nie potrafiłby tego zmienić, choćby i próbował. Ale czasem, tuż przed zapadnięciem w sen, zastanawiał się, czy na zawsze ma pozostać samotny.

Najbardziej niesprawiedliwe było to, że czasami za nim tęskniła, a raczej za dobrymi chwilami spędzonymi razem.

[...] wielu ludzi odgrywa w życiu role, które ich zdaniem trzeba odgrywać - zamiast być po prostu sobą.

Istnieje droga, na którą wstępuje ktoś, zdążający ku destrukcji. Podobnie jak ktoś, kto pije w piątek wieczorem jednego drinka, a w sobotę już dwa, tylko po to, by stopniowo i całkowicie stracić kontrolę nad sobą...

Gdzie jest życie, tam jest nadzieja.

Lecz nauka nie stanowi odpowiedzi na wszystko.

Z perspektywy, którą daje wiek i dojrzałość, zrozumiał, jak bardzo ją wtedy kochał. I wciąż kocha, powiedziało jej coś w głębi duszy i nagle ogarnęło ją dziwne wrażenie, że wszystko, co przeżyli razem w przeszłości, stanowiło pierwsze rozdziały książki, której zakończenie jeszcze nie zostało napisane.

(...) przyjaźń jest wymianą obustronną. Aby trwała, trzeba w nią inwestować.

Należy do rzadkiego gatunku mężczyzn,
którzy jak już kochają, to całym sercem.

Świt to bardzo silna pora dnia.

- Wobec tego, co powiesz na to: nieustannie mnie zaskakujesz.
- W pozytywny sposób?
- Za każdym razem

Jak to zwykle bywa, ludzie próbują stworzyć wrażenie normalności w miejscu, gdzie nic nie jest normalne. Pomaga im to przetrwać dzień, dodać przewidywalności do życia, które z natury jest nieprzewidywalne.

Skoro jednak to nie mogła być ani miłość, ani czyste pożądanie, wobec tego, co to było? Sympatia? Czy ją lubił? Oczywiście, że tak, ale i to słowo nie oddawało w pełni jego uczuć. Było trochę zbyt...niejasne i zbyt mdłe. Ludzie lubią lody. Lubią oglądać telewizję. Nie znaczyło nic i w najmniejszym stopniu nie wyjaśniało, dlaczego po raz pierwszy odczuwa potrzebę powiedzenia komuś prawdy o swoim rozwodzie.

Galeria - kliknij aby powiększyć