Wsunąłem do ust kolejną łyżeczkę puddingu i poczułem na sobie spojrzenie Vivian.
- O co chodzi? - zapytałem.
- Chyba nie zjesz tego wszystkiego?
- Niby czemu miałbym nie zjadać?
- Bo za godzinę będzie obiad. to niezdrowe. Przytyjesz.
- Jakoś to przeżyję - odparłem. - Przez miesiąc zrzuciłem trzy kilogramy.
- I tak bardzo chcesz je odzyskać? - rzuciła.
W sumie jesteś tylko kolejną cegłą w murze.
Pieniądze i sława spowodowały, że poczułem się wyróżniony. Byłem głupcem który się mylił.