Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Z drugiej strony Kordian pamiętał o słowach Jeana Rigaux. Ten legendarny francuski
człowiek filmu powiedział kiedyś, że istnieją trzy rodzaje kłamstwa: przepowiadanie
pogody, komunikat dyplomatyczny i statystyka.

Ten legendarny francuski człowiek filmu [Jean Rigaux] powiedział kiedyś, że istnieją trzy rodzaje kłamstwa: przepowiadanie pogody, komunikat dyplomatyczny i statystyka.

Im większa pewność siebie, tym bardziej się rozsiadamy, tym szerzej rozstawiamy nogi i tym bardziej się prostujemy. Zabieramy więcej przestrzeni, bo czujemy, że nam się należy.

[Przeszłość] to fundament, na którym stoimy. Bez niego cała nasza konstrukcja chwieje się w posadach i w końcu runie. Jeśli potrafisz go wzmocnić, masz kontrolę nad teraźniejszością. Jeśli nie, wszystko się sypie.

- Nie gap się jak sroka w gnat - rzuciła. - Najskuteczniej działam wtedy, kiedy życie rzuca mi kłody pod nogi. A teraz mam ich, kurwa, cały tartak.

Dowodził, że chęć odebrania sobie życia jest wynikiem niczego innego, jak dysfunkcji w społeczeństwie, a dokładnie braku integracji społecznej (…) Według Durkheima, jeśli jednostka nie zna swojego miejsca w zbiorowości, jeśli nie wie jaka jest jej rola i jak ma się odnaleźć w szerszym obrazie, zaczyna snuć myśli samobójcze.

Gospodarz poprawił okulary, po czym otworzył zamykaną na kluczyk szufladę i wyciągnął woreczek ze śnieżnobiałym proszkiem. Położył go na blacie i popatrzył znacząco na Kordiana.
- Co to?
- Gandalf biały.

- Nic nie jest tutaj po prostu, Zordon - ucięła, zbliżając się do niego.- Do kurwy nędzy, jesteś osobą, która uświadomiła mi, że traktowanie miłości jako szeregu procesów biochemicznych w mózgu jest jak mówienie, że gry komputerowe to zera i jedynki przesuwające się w silikonie. Niby ma to sens, ale nie oddaje nawet ułamka realnego obrazu.

Raz zajrzysz w ślepia diabła i nigdy już nie będziesz taki sam.

- I ot tak mówisz mi o tym?
- Nie ot tak - odparł, spuszczając wzrok. - Kosztowało mnie to trochę namyślunku.
- Nie ma takiego słowa, Zordon.

Kobiety chodzą wolniej, bo myślą w trakcie.

- Widziałem, że zaparkowałeś swoje cinquecento obok mojego samochodu – rzucił przyjaznym tonem imienny partner.
-Tak, ekhm… rzeczywiście
- Wyjątkowo charakterystyczny samochód.
Aplikant pokiwał głową nie mając zamiaru poprawiać szefa, że daihatsu nie ma wiele wspólnego ze wspomnianym fiatem. Stał w progu czekając, aż Żelazny powie, żeby zajął miejsce przed biurkiem. Ten jednak marszczył czoło, wpatrując się w ścianę.
- Nie, nie – bąknął. – Inaczej nazywają ten samochód…
- Oni?
- Słyszałem rozmowę kilku chłopaków z noryobory.
[...]
- Pikaczento! – powiedział w końcu Artur.

- (...) A, Leon, słuchaj...
- No?
- Chrap tak jak wczoraj, to obudzisz się rano z upierdoloną przegrodą nosową.

(...) Zauważyła za to Filipa, który szybkim krokiem kierował się ku niej. Popatrzyła najpierw na niego, a potem na butelkę.
Stawała się nim, czy tego chciała, czy nie. A może po części zawsze nim była.

Bezgraniczne, ślepe oddanie jakiejkolwiek idei prowadzi do skrajnego zaślepienia i odbiera zdolność racjonalnego myślenia. Chrześcijaństwo, islam czy zoroastryzm, żadna różnica. Każda, nawet najbardziej szlachetna idea może zostać skrzywiona przez fanatyków.

Czasem pożegnanie się z  kimś jest pokazaniem tej osobie, jak bardzo ci na niej zależy.

- Co bierzesz? - spytała.
Kordian ledwo mógł dosłyszeć, co powiedziała jego towarzyszka.
- Menu - odparł pod nosem.
Nie zaryzykowałby, biorąc cokolwiek w ciemno. Co mogli serwować w takim miejscu? Na zapleczu najpewniej ubijali kozy, a potem utaczali im krew na jakimś ołtarzu. Być może w grę wchodziły też koty. Najbezpieczniejszym wyjściem była chyba kawa.
- Bierz na rozgrzewkę hard rock nachos.
- Nie dziękuję - odparł aplikant, przerzucając strony menu.
- Od razu z grubej rury? To weź to, co ja. Hickory-smoked bar-b-que combo.
Zerknął szybko na skład dania, którego nazwa brzmiała jakby składało się zarówno z kóz, kotów, jak i chrześcijańskich duchownych.

Zasialiśmy już w tych jurystach ziarno wątpliwości. Teraz podlalibyśmy je hektolitrami prawniczego kuglarstwa i czekali, co wyrośnie.

- Wszelkie skrzywienia przyciągają cię jak magnes - zauważyła.
- Nie przeczę.
Popatrzyła na niego z powątpiewaniem.
- Gdyby było inaczej, nigdy bym się z tobą nie ożenił.

...jesteś obcą mi osobą, z którą chciałabym nawiązać jeszcze większą nieznajomość.