Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz cytaty

Remigiusz Mróz (ur. czwartek, 15 stycznia 1987) żyje już od 39 lat, 6 miesięcy i 26 dni

Remigiusz Bogusław Mróz - polski pisarz, autor powieści, prawnik; autor cyklu publicystycznego „Kurs pisania”[2], laureat Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru z 2016 za powieść pt. "Kasacja".

Książki Remigiusza Mroza:

Afekt Behawiorysta Chór zapomnianych głosów Czarna Madonna Deniwelacja Echo z otchłani Egzekucja Ekspozycja Ekstradycja Ekstremista Głosy z zaświatów Halny Hashtag Horyzont zdarzeń Iluzjonista Immunitet Inwigilacja Kasacja Kontratyp Listy zza grobu
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 47

- Gdzieś Ty był, do cholery?
- Widzę, że czujesz się już..
- Czuję się, jakby spadło na mnie całe gówno świata - wysyczała. - A ty powinieneś tu być i przyjąć cały ten ładunek na klatę.
Oryński i Wito wymienili się zdziwionymi spojrzeniami.
- Nieźle - odezwał się przemytnik. - Miałeś rację.
- W czym miał rację? - rzuciła ostro Joanna.
- Mówił, że wyjątkowa z ciebie.. - zaczął handlarz, ale w porę się wycofał. - Jak to określiłeś?
- Wyjątkowo urokliwa dama.

Odprowadził ją wzrokiem, zastanawiając się, skąd taka kobieta w ogóle się wzięła. Z pewnością stanowiła rzadkość. I może nie powinien się dziwić, ci najlepsi często byli dość osobliwi.

- Nie słuchasz żadnego Willa Smitha - wyjaśnia - Po pierwsze, ten gość jest gwiazdą Hollywood, a nie muzykiem. Po drugie, jest czarny, a czarni robią imitacje muzyki zwaną rapem albo hip-hopem, nigdy nie wiem jaka jest różnica. Po czwarte, jeśli już musisz, to słuchaj jakiegoś Eminema czy innego Donatana.. albo nie, zapomnij o nich. Tutaj się słucha tylko i wyłącznie Iron Maiden.

Bo nawet jeśli zrobimy absolutnie wszystko. co w naszej mocy, niejednokrotnie towarzyszy nam poczucie, że mogliśmy zrobić więcej.

Jeszcze wczoraj wyobrażał sobie, jak będzie dumnie kroczyć jasnym korporacyjnym korytarzem, o ścianach w kolorze ecru. Teraz powłóczył nogami po tunelu wzdłuż i wszerz zasranym na beżowo.

By gadać z koniem, czasem musisz rżeć jak on.

- Rydwan ognia w ruch - dodała. - I prowadź tak, jakbyś go ukradł.
- Co?
- Tak się mówi, Zordon, kiedy chce się kogoś w zawoalowany sposób zachęcić do zapierdalania.
Oryński podrapał się w tył głowy.
- Tyle, że gdybym ukradł samochód, raczej jechałbym zgodnie z przepisami.
- Nie filozofuj, zapieprzaj.

Los może dać mi po dupie. Może nawet przywalić mi tak, że wyląduje na deskach. Ale niech się lepiej modli o to, żebym już nie wstała.

Gdyby samobójcy mieli wcześniej wypisane na czole, co zamierzają zrobić,rodziny nigdy nie pozwoliłyby, by targnęli się na swoje życie, prawda?

Bo tylko ci, którzy kochają oczami, żegnają się przed rozstaniem. Ci, którzy robią to sercem i duszą, nie. Bo tak naprawdę nigdy się nie rozstają.

- Okej - rzuciła. - Zacznijmy od czarnej róży.
- Hę? - mruknął Oryński, nie podnosząc wzroku znad frutti di mare,
- Wiem, brzmi jak nazwa burdelu, szczególnie jeśli jesteś facetem na głodzie. Jak ty, Zordon.

- Nie wiem, kiedy stałeś się takim pesymistą, ale...
- Ja też nie - odparł pod nosem Kordian. - Może w momencie, kiedy uświadomiłem sobie, że po śmierci na pewno pójdę prosto do nieba, bo całe moje życie jest piekłem.

Studia to tylko kara za to, że przetrwałeś liceum.

- Sukinsyńskie pomioty! Jak ich dorwę (...) przysięgam, zesrają się na kwadratowo.

Jego ojciec mawiał, że migrena jest jak piła łańcuchowa, która rżnie człowiekowi mózg tuż za oczami.

- Kompletnie zwariowalaś - ocenia
- Na twoim punkcie?
- To też. I nie zmieniaj tematu.
- Nie zmieniam, rozszerzam go tylko. Na ciebie.

- To nie żarty - zaznaczyła.- Zordon ma naprawdę zrytą pacynę.
- Widziały gały, co brały - odparł.
- Bo złudzeniu się oddały.
- Niby jakiemu?
- Takiemu, że kiedyś zobaczą w tobie człowieka w pełni władz umysłowych.

(...) boleśnie utwierdziłem się w przekonaniu, że istnieją tylko dwa powody, dla których nie powinniśmy ufać ludziom. Pierwszy: bo ich nie znamy. Drugi, może ważniejszy: ponieważ ich znamy.

Nie bez powodu mawiało się, że w każdym starym człowieku tkwi młody, który nieustannie zastanawia się, jakim cudem stał się tym pierwszym.

- Pani Chyłka?
- Wystarczy Chyłka - odparła pod nosem - Przez "panią" czuję się, jakbym miała zaraz zaczynać poszukiwania męża, imienia dla dziecka, żłobka i potencjalnego przedszkola.

Galeria - kliknij aby powiększyć