Jaki prezes, jaki minister sportu, taka liga. Czyli do dupy.
Strona numer 6
Jaki prezes, jaki minister sportu, taka liga. Czyli do dupy.
O Matko Polsko! Ty tak świeżo w grobie
Złożona – nie ma sił mówić o tobie!
Bo Paryż częstą mody odmianą się chlubi,
A co Francuz wymyśli, to Polak polubi.
Barwy mojego kraju są dla mnie ogromną wartością i zawsze będę gotów aby je reprezentować.
Antyklerykalizm we mnie nie narastał. To raczej w kraju narastał klerykalizm.
Zachowam spokój (...) Strzelcie mi w głowę i w serce. Umieram dla Polski, którą Piłsudski zniszczył.
Plujmy sobie nawzajem w kaszę! To takie polskie, to takie nasze...
O Polskę realną
Pozwól pokochać, dobry Panie Boże,
Polskę bez złudzeń – od może do może.