- A ty co w tym czasie będziesz robić?
- Podkładać ładunki wybuchowe, drążyć tunele, wymyślać skomplikowane plany ucieczki i nadawać współpracownikom pseudonimy z nazw miejscowości.
Tym razem Żelazny się nie odzywał.
- Ja będę Barcelona, ty Szanghaj, a Zordon... może Kabul. - Podrapała się po bliźnie na szyi. - Kormak to Sromowce Wyżne.
