Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

(…) ten jest najwiętszy na świecie regiment, pod którym są poddani cnotliwi (…)

(…) tego wolnością nie mamy zwać, iż kto podług swej wolej żywie, ale to jest prawdziwa wolność a swoboda, żyć podług prawa.

(…) pochlebca ani pana swego, ani przyjaciela nie miłuje.

(…) djabeł nigdy nie śpi.

(…) cokolwiek jest dobrego a użytecznego, to każda rzecz ta ma i piękność w sobie.

(…) ani to podobna rzecz Jest, żeby ten miał dobrze uczyć, kto sam nie umie, abo żeby ten miał porządek czynić, kto sam nie rządny, albo w błocie kto leży, żeby miał drugiego wydźwignąć s niego.

(…) miłość jest pożądanie piękności (…)

(…) kto z młodu nie wyszaleje, musi na starość.

(…) ze szkodliwych żartów nieprzyjaźni i wielkie zaścia bywają.

(…) umysł od dusze pochodząc, daleko jest wyszszego dostojeństwa, niż ciało (…)

(…) trzeba na to mieć pilne oko, s kim przyjaźń zacząć.

(…) każdemu jest śmiech luby, i ten pochwały godzien, kto go na czas i dobrym kształtem wskrzesić umie.

(…) jako nie każdy jest dobry budownik, kto buduje, tak też nie każdy jest prawdziwie hojnym, kto rozdawa.

(…) gdzie tej rozumem cnoty na sądzie niemasz, tam rosciągają szeroko źli prokuratorowie swoje proporce i wykręcają dekreta, statut szpecą, prawo niszczą i w niwecz obracają (…)

Dlaczego ktoś, kto jest gigantycznym koncernem i podobno za niego modli się ojciec Rydzyk, to może handlować w niedziele? A w niedziele nie mogli handlować ci, którym 30 tysięcy sklepów zniknęło z powierzchni ziemi w ciągu PiS-owskich rządów?

Ludzie do tej pory wspominają audycję "Dzwonię do Pana/Pani w bardzo nietypowej sprawie". Początkowo to były żarty i dowcipy telefoniczne. Później audycje interwencyjne, gdzie reagowałem na prośby słuchaczy, aby wyjaśnić różne sprawy. Dzwoniłem w najróżniejsze miejsca. W pewnym sensie stworzyłem własną markę.

Nie używam. Mnie marihuana po prostu znudziła. Ile razy dorosły człowiek może chodzić do wesołego miasteczka?

Pewnego razu po nocy dzwoni do mnie – i tu nie powiem kto, bo byłyby jaja – kolega i mówi: „słuchaj, weź ty jej powiedz, że po francusku to nie jest od tyłu, tylko do paszczy!”.

Gdy byłem młodym człowiekiem i istotnie interesowały mnie sprawy muzyki, fascynowałem się zespołem The Beatles i The Rolling Stones. Natomiast w 10. klasie dostałem od Andrzeja Woyciechowskiego, który był tłumaczem przy Jazz Jamboree, wejściówkę do piwnicy Wandy Warskiej. (...) Spodobała mi się ta muzyka i teraz już szczerze i bez snobizmu jej słucham.

Mam budzik w komórce ustawiony na godzinę 9, ale prawda jest taka i mam to od lat wczesnej młodości: każde wstawanie to dla mnie męka, a przedłużanie nocy jest miłe i radosne.