Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

- Jak sprawa?
- Świetnie. Wykażę skrajną niekompetencję policji i prokuratury.
- Czyli do dupy?
- Mniej więcej, ale pocieszam się faktem, że nie muszę niczego wykazywać, bo to powszechna wiedza. Szczególnie w przypadku policjantów.

- Izrael wciąż ściga niemieckich zbrodniarzy, którzy bestialsko mordowali Żydów. A my? Co robimy? - zapytał komisarz. - Powołaliśmy grupę historyków w IPN. Nie protestowaliśmy nawet, kiedy na Majdanie powiewano banderowskimi flagami!

Znacznie więcej osób cierpi z powodu przestrzegania prawa niż jego łamania.

- I? Mrok jest dobry, skrywa wszystko co szkaradne.
- Ale zmienia też percepcję. Jak za dnia minie mnie furgonetka z lodami prowadzona przez klauna, raczej nie poczuję niepokoju. Ale wyobraź sobie co by było, gdyby teraz przejechała obok.

- Piła pani?
– Uchylam się od odpowiedzi na to pytanie – odparła Joanna.

Właściwie wolałby zmierzyć się oko w oko z jakimś kanibalem w Czarnym Delfinie niż stanąć naprzeciw dzieci Dominiki i się przed nimi tłumaczyć.

Sprawdził puls - było za późno. Na pomoc, na żal, na wszystko.

Zawsze wychodziłam z założenia, że miłość jest dawaniem komuś do ręki broni, którą może cię unicestwić. Przy tobie zrozumiałam, że tak nie jest. To nie broń, tylko tarcza, która chroni cię przed wszystkim, co na świecie złe. A nawet jeśli tak nie jest, to i tak nie ma znaczenia, bo ufam ci na tyle, żeby dać ci tę broń i mieć pewność, że nigdy jej ne użyjesz.

A tak się składa, że mamy tam kogoś .Kogoś bez dojścia do prokuratury – zauważył Oryński.– W dodatku kogoś,kto jest już spakowany, bo wraca do Warszawy.
Joanna obróciła się do niego.
– Co? – zapytała. – Kormak wraca?
– Taki był jeden z warunków, które postawiłaś przed powrotem do firmy.
– Aha.
– Nie pamiętasz?
– Nic a nic. Gdyby Hawking skierował ten swój teleskop na moją głowę ,odkryłby najbliższą Ziemi czarną dziurę.

– Wie pani, że gdyby jakikolwiek gatunek na ziemi nagle przestał istnieć, doszłoby do załamania całego naturalnego porządku? – spytał. – Oprócz jednego. Ludzi. Gdybyśmy my gwałtownie znikli, natura rozwijałaby się w sposób wprost nieprawdopodobny.

- Raczej nie uczestniczymy w śledztwach.
- Proszę to powiedzieć ojcu Mateuszowi.

- Niespodzianka - bąknął aplikant.
- To na poważnie?
- Niestety.
- Kogo jak kogo, ale was nie podejrzewałem o rozwód.

- Nie drwij sobie...
- Drwię, bo nie pozostało mi nic innego.

- Nikt nie jest święty - odezwał się. - Każdy z nas na pewnym etapie życia kopnął ciężarną kobietę.
- Co?
- Większość mniej więcej w dwudziestym szóstym tygodniu ciąży.

- Panie inspektorze?
- Zastanawiam się.
- Nad tym, czy podjąć trop?
- nad tym, czy nie przenieść cię do szpitala psychiatrycznego.

Amerykanie mieli swoich hikers. Niemcy wanderers, a Hiszpanie montaneros. Polska jak zwykle była w ciemnej dupie.

- Zastanawiam się, czy twoja pewność siebie ma pokrycie w rzeczywistości.
- Nie odpowiem, bo musiałabym cię obrazić. A nie zwykłam tego robić klientom przy pierwszym spotkaniu.
- Mam grubą skórę.
- Nie wątpię. W celi musi być ostro, co? W zasadzie dziwię się, ze jeszcze dychasz. Choć powiem ci, komisarzu, że nie wyglądasz najlepiej.
- Wzajemnie.

- Wiem, że zarażam pogodą ducha i sprawiam wrażenie, jakbym nieustannie sobie żartowała, ale potraktuj to jak pieprzone ultimatum. Panimajesz?

- Wierzę, że prawnik musi mieć otwarty umysł, bo ten świt jest naprawdę popieprzony (...) Każda kolejna sprawa utwierdza mnie w tym przekonaniu.

- O czym my w ogóle rozmawiamy? Jeszcze parę dni temu byłeś dla mnie całkowicie nieznajomy.
- Każdy kiedyś był.