Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Wmawia się nam, że „lojalność” i „dotrzymywanie słowa” to cechy godne podziwu. Nieprawda. Często stanowią jedynie wymówkę żeby czynić zło albo chronić złego człowieka, który wcale na to nie zasługuje – bo rzekomo należy postępować honorowo. Słowo „lojalność” jest wielokrotnie używane w miejsce słów „moralność” czy „etyka”.

Wspomnienia to coś, co rekonstruujemy: rozkładamy i składamy na nowo. Dorabiamy fragmenty, żeby stworzyć coś, co według nas zdarzyło się naprawdę albo po prostu chcielibyśmy, aby tak było. Krótko mówiąc, wspomnienia rzadko są prawdziwe. To wyretuszowana podróbka.

Wszelkie uwielbienie wiąże się z przemocą. (…) Co, którzy kochają Boga, jednocześnie najbardziej się go boją. (…) Największy dewoci, którzy wciąż gadają o Bożej miłości, zawsze też grożą piekłem i wiecznym potępieniem.

Podjęcie walki, spojrzenie prześladowcy w oczy to przeżycie katharsis.

To był czyściec, nie piekło, ani tym bardziej niebo. Niektórzy twierdzili, że właśnie tam jest najgorzej – to zawieszenie, niepewność, niekończące się mordercze czekanie.

Najlepszym negocjatorem nie jest ten, kto pożera całe ciastko, zostawiając drugiej stronie nędzny okruszki. Najlepszym negocjatorem jest ten, kto uzyskawszy co chciał, pozostawia kontrahentów zadowolonych.

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

Zapędź człowieka, nawet tak słabego jak ja, w ślepy zaułek, a wyzwolisz w nim zwierzę.

Naprawdę wierzyłem, że nigdy się nie rozstaniemy. Młodzi są tacy niemądrzy.

Witajcie w Nowym Yorku, Jersey i Connecticut. Przybysze często sądzą, że miejscowi są obojętni, zimni lub nieuprzejmi. Prawdę mówiąc są zatrważająco uprzejmi. Żyjąc na tak gęsto zaludnionym obszarze uczysz się szanować czyjąś prywatność, utrzymywać dystans. Tutaj możesz być otoczony przez ludzi i nadal cieszyć się samotnością.

- Odrobiłeś lekcje? - spytał Adam z przyzwyczajenia. To często powtarzane pytanie w relacjach rodzica z dzieckiem, równie celowe jak bieg chomika w kółku. Do niczego nie prowadzi, ale i tak jest obowiązkowe.

Ze swoich dotychczasowych kontaktów z przedstawicielami prawa Myron wyciągnął kilka wniosków, które można było podsumować jednym zdaniem: To, że nie zrobiłeś nic złego to nie powód by zakładać, że nie masz kłopotów.

Dziadek ma alzheimera. Jego umysł trochę przypomina stary czarno-biały telewizor z uszkodzoną anteną pokojową.
Odbiera lub nie, w niektóre dni lepiej niż w inne, ponadto trzeba ustawić antenę w pewien szczególny sposób i nie ruszać jej, a i tak odbiór jest przerywany okresowymi zakłóceniami.

Choroby umysłowe są takie dziwne. Rozumiemy dolegliwości fizyczne, jednak kiedy mózg działa irracjonalnie nie potrafimy tego pojąć. Możemy wyrażać żal, ale nie możemy w pełni zrozumieć.

[...] żołnierz więcej zrobi do dziewiątej rano niż większość ludzi przez cały dzień.

Wszystkie nasze decyzje rodzą konsekwencje. Wszyscy codziennie bawimy się w Boga. Kiedy kobieta kupuje sobie nową parę drogich butów, nie daje tych pieniędzy na jedzenie dla kogoś, kto umiera z głodu. W pewnym sensie te buty są dla niej ważniejsze niż ludzkie życie. Wszyscy zabijamy, żeby uczynić nasze życie wygodniejszym. Nie przedstawiamy tego w taki sposób, jednak własnie to robimy.

Drugie dziecko wychowuje się zupełnie inaczej niż pierwsze. Przy pierwszym jesteś nadopiekuńcza. Obserwujesz każdy jego krok. Sądzisz, że każdy jego oddech to dar boży. Ziemia, księżyc, gwiazdy, słońce - wszystko kręci się wokół pierworodnego.

Mówi się o różnych fazach żałoby - zaprzeczeniu, złości, targowaniu się, depresji, akceptacji - lecz tragedia powoduje, że te stadia stapiają się ze sobą. Nigdy nie przestajesz negować tego, co się stało. Zawsze tli się w tobie gniew.

Śmierć niczego nie zmienia, jeśli nie jesteś członkiem rodziny zmarłego. Dla przyjaciół, nawet bliskich, to jak oglądanie smutnego filmu, który naprawdę cię wzrusza, tak że cierpisz, aż dojdziesz do takiego stanu, że już nie chcesz dłużej odczuwać tego smutku, więc wyłączasz film i idziesz do domu.
Tylko rodzina musi nadal to znosić.

... To nie był Rzeźnik.
Uniósł brew.
- Jesteś pewny?
- Co to ma znaczyć?
- Ten mężczyzna na zdjęciu jest Rzeźnikiem.
- Przecież...
- To twój Rzeźnik, Mickey. Dlatego chciała, żebyś zobaczył to zdjęcie. - Potem Łysy, czyli Dylan Shaykes skierował się do szklanych drzwi kościoła i spojrzał na swojego ojca siedzącego w pierwszej ławce. - Każdy z nas ma swojego Rzeźnika.