Strona numer 3
- Nic mi nie szkodzi umrzeć - mówił. - Umieranie to po prostu bzdura. Tylko że jest marnotrawstwem.
Hańba temu, kto by się frasował o śmierć przed godziną lub w godzinę śmierci!
My wszyscy brodzimy w mroku śmierci i co chwila jakaś głowa zanurza się w ów mrok.
O śmierci nie warto myśleć, bo ona bez naszej pomocy o nas myśli.
To nie koniec podróży. Śmierć to tylko kolejna ścieżka, którą wszyscy musimy podążyć.
Anim ja zmarła, ani też przy życiu, śmierć mnie już trzyma w swym mroźnym spowiciu.
Przyjemnie pomyśleć, że jest się społecznie użytecznym nawet po śmierci. Użyźniamy glebę.
Śmierć to jedyna rzecz, której nie udało się nam całkowicie zwulgaryzować.