Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli,
Którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli.
Byłoby z wielką dla młodzieńca szkodą,
gdyby się nie mógł rozejrzeć po świecie.
Nikt żywy w kraj młodości raz drugi nie wraca
Młodość, raz JUŻ miniona, minęła niezwrotne.
Jakimż absudrem jest nazywać młodość okresem szczęścia, porą największej wrażliwości!
Gdzieście, ach, gdzieście uleciały
Wy, dni młodości mojej złote?