Powieść uznawana za najbardziej dojrzałe dzieło pisarki, najbardziej oddające charakter jej talentu i pracy. Powieść jest uznawana za epopeję narodową.
Na mnie, cóż? Czy kogo na drodze zrabowałem albo czyje dziecko na śniadanie zjadłem?
Może to psie życie do niczego istotnie nie prowadzi, człowiek rdzewieje tylko, duszę w sobie gasi.
(...) poezja jest tylko wstępem do wielkiej, wielkiej prozy...
Młodym i silnym być a jak w zgrzybiałej starości żyć w wiecznym odpoczywaniu. Wstyd.
Niewidzialny cielesnym oczom, jest on zawsze duchowi memu obecny.
I bez tego pewnie już pewno nakłamałeś w życiu jak ostatni faryzeusz.