Język mu się w winie utopił. A ja się nawet w morzu nie utopiłem!
Strona numer 2
Język mu się w winie utopił. A ja się nawet w morzu nie utopiłem!
- Wolisz być czy pić? - pytano mnie w ciemnych barach Filadelfii.
- Pić - odpowiadałem.
Błogosławiony jak wódka z zamrożonym sokiem greapfruitowym w godzinie kaca.
Nie zauważyłem, kiedy picie żeby przeżyć, zamieniło się w życie by pić.