Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Chrzest ognia

Chrzest ognia to trzecia powieść z sagi fantasy o wiedźminie.

Inne książki Andrzeja Sapkowskiego:
Boży bojownicy Coś się kończy, coś się zaczyna Czas pogardy Historia i fantastyka Krew elfów Lux perpetua Maladie i inne opowiadania Miecz przeznaczenia Mniejsze zło Narrenturm Opowieści o Wiedźminie Ostatnie życzenie Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia Pani Jeziora Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy. Wydanie II rozszerzone Sezon burz Świat króla Artura. Maladie Trzynaście kotów Wiedźmin
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Nie podoba mi się ten uśmiech. Nie podoba mi się jej ostry makijaż...

I stało się tak, że jeden wiedźmin i jeden sprzymierzony z nim Nilfgaardczyk ryknęli dziko, zamłynkowali mieczami i skoczyli bez zastanowienia, dwaj towarzysze, dwaj druhowie i kompani, na spotkanie wspólnych wrogów, na nierówny bój. I to był ich chrzest ognia. Chrzest wspólnej walki, wściekłości, szaleństwa i śmierci. Szli na śmierć, oni, dwaj towarzysze. Tak myśleli. Nie mogli przecież wiedzieć, że nie umrą tego dnia, na tym właśnie moście, przerzuconym nad rzeką Jarugą. Nie wiedzieli, że przeznaczona jest im obu inna śmierć. W innym miejscu i w innym czasie.

- Nijak - łuczniczka odrzuciła strzałę. - Ale chyba pojęłam. Uczę się. Umna będę. Socjolocja, aktywocja, srututucja, wilkołacja. W szkołach, powiadają, rózgą bija. Z wami uczyć się przyjemniej. Głowa boli krzynkę, ale rzyć cała.

No, ale i świnia burmistrza ograła, gdy karty dobre miała.

Owszem, wszyscy zauważyli, że Milva często wymiotuje o świcie. Ale jedliśmy nieraz takie rzeczy, że wszystkim się flaki przewracały. Jaskier też rzygał raz czy dwa razy, a Cahir kiedyś dostał takiej sraczki, że przeraził się, iż złapał czerwonkę.

Tak być musi, wyjaśniali wojskowi. Armia to przede wszystkim porządek i ład. Wojsko nie może istnieć bez porządku i ładu. Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna - a kilka prawdziwych wojen widziałem - pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Dzień dzisiejszy warunkuje jutrzejszy. A bez jutra nie będzie przyszłości.

Zwykły, skromny żołnierski posiłek. Sarnina, jarząbki, steriety, trufle...

- Sny, sny - zabełkotał znowu Jaskier. - A ty, Geralt? Znowu śniłeś o Ciri? Bo trzeba ci wiedzieć, Regis, że Geralt ma prorocze sny! Ciri to Dziecko Niespodzianka, Geralt związany jest z nią więzami przeznaczenia, dlatego widzi ją w snach. Trzeba ci też wiedzieć, że my do Nilfgaardu jedziemy, aby odebrać naszą Ciri
cesarzowi Emhyrowi, który ją porwał. Ale niedoczekanie jego, sukinsyna, bo my ją odbijemy, zanim się obejrzy! Powiedziałbym wam więcej, chłopcy, ale to tajemnica. Straszna, głęboka i mroczna tajemnica...Nikt nie może się o tym dowiedzieć, rozumiecie? Nikt!

Dopiero wówczas, gdy uparłem się przybrać nazwisko Geralt Roger Eryk du Haute - Bellegarde. Vesemir uznał to za śmieszne, pretensjonalne i kretyńskie. Zdaje się, że miał rację.

Zapalmy łobuzowi grunt pod dupą!

Ach, a wcześniej kręcił się tu Stefan Skellen, Wielki Cesarz Nikt.

Ja Meve, z łaski bogów królowa Lyrii i Rivii, mocą moją, prawem i przywilejem pasuję cię na rycerza. [...] Trzymałeś most wespół z wojakami z Rivii, mężny Geralcie znikąd. Tak ci wyfło, ha, ha. No a mnie wyfło nadać ci za to predykat: Geralt z Rivii. Ha, ha.

(...) chrzest ognia. Przejdziesz przez ogień, który pali, ale i oczyszcza.

Jaskier, który wył wrzeszczał i machał rękoma, nie został trafiony niewytłumaczalnym cudem.

Ty powief formułę. Ja nie mam fębów.

- Loża - odrzekła chłodno Yennefer - wymaga wzajemnej lojalności. Przyjaźń nie jest obowiązkowa.

Wżdy mnie poszczęściło się w życiu jak mało któremu rzemieślnikowi, chyba że niektórej kurwie. Płacą mi za rzemiosło, które szczerze i prawdziwie lubię.

Niekiedy tam, gdzie zawodzi magia sprawdzają się szpiedzy i konfidenci.

Ogień pali ale i oczyszcza. Trzeba przezeń przejść.