Gdy człowiek odkrywa po raz pierwszy swoje cielesne ja, jego pierwszym i głównym odczuciem nie jest obojętność ani gniew, lecz wstyd: wstyd podstawowy, który, to silniejszy, to znowu słabszy i stępiony przez czas, będzie mu towarzyszył przez całe życie.
Ludzie nie mogą przecież na swój widok tak od razu skakać sobie do gardła. Zamiast tego usiłują zrzucić na innych ciężar winy. Wygrywa ten, kto zdoła uczynnić innego bardziej winnym od siebie.
Człowiek, który nie kocha drzew, nie jest dobrym człowiekiem.
Czy w ogóle dojrzałość leży w zakresie możliwości człowieka? Czy możemy ją osiągnąć przez powtarzanie?
[...] że czas upływa szybciej, niż człowiek nadąża żyć, że życie jest okropne, ponieważ wszystko jest w nim naznaczone nieuchronnością śmierci.
Właśnie dzięki działaniu człowiek wyrywa się z powtarzalnego świata codzienności, w którym wszyscy podobni są do wszystkich (...) w działaniu człowiek zaczyna różnić się od innych i staje się indywidualnością.
Gdy zło spada na człowieka, człowiek odbija je na innych. To właśnie nazywamy kłótnią, burdą, zemstą. Ale człowiek słaby nie ma siły, by odbić zło, które na niego spada, jego własna słabość poniża go i upokarza, jest wobec niej całkowicie bezbronny. Nie pozostaje mu nic innego, jak zniszczyć swą słabość, niszcząc siebie samego.
Ale najważniejsze: żaden człowiek nie może przynieść drugiemu człowiekowi daru idylli. To umie zrobić tylko zwierzę, ponieważ nie zostało wygnane z Raju. Miłość między człowiekiem a psem jest idylliczna. Nie ma w niej konfliktu, bolesnych scen, nie ma w niej rozwoju. Karenin otoczył Tomasza i Teres swym życiem zbudowanym na powtarzalności i oczekiwał od nich tego samego. Gdyby Karenin był człowiekiem, a nie psem, zapewne już dawno powiedziałby Teresie: "Słuchaj, już od dawna mnie nie bawi noszenie codziennie w pysku rogalika. Nie możesz wymyślić dla mnie czegoś innego?". W tym zdaniu jest zawarte całe potępienie człowieka. ludzki czas nie toczy się po kręgu, ale biegnie naprzód po linii prostej. To jest powód, dla którego człowiek nie może być szczęśliwy, ponieważ szczęście jest pragnieniem powtarzalności.
Czyż człowiek może całkowicie zmienić swoją postawę tylko dlatego, że go skrzywdzono?
Człowiek pożąda wieczności, lecz może mieć tylko jej namiastkę: chwilę ekstazy.
Istota ludzka to jedna wielka samotność.
W chwilach niedoli człowiek szuka pociechy w tym, że zespala swój smutek ze smutkiem innych.
Wartość człowieka widzę w jego wierności.
W konfrontacji z przemocą człowiek zawsze jest słaby, choćby miał ciało atlety jak Dubček.
Albowiem całe życie człowieka wśród innych ludzi jest nieustanną walką o uszy słuchaczy.
...każda istota ludzka jest odbitką chwili, w której została poczęta.
Człowiek liczy na nieśmiertelność, a zapomina liczyć się ze śmiercią.
Człowiek może być w pełni sobą tylko wtedy, gdy jest w pełni pośród innych ludzi
Przyszłość to tylko obojętna pustka, która nikogo nie obchodzi, podczas gdy przeszłość pełna jest życia - jej oblicze drażni nas, podnieca, obraża, chcemy więc zniszczyć ją albo przemalować. Ludzie chcą być panami przyszłości tylko po to, żeby móc zmieniać przeszłość.
Każdy człowiek w chwili narodzin otrzymuje jedno z milionów przygotowanych ciał, tak jakby dostał jeden z milionów pokoi w gigatycznym hotelu; że zatem ciało jest rzeczą przypadkową i bezosobową, że jest to jedynie przedmiot wypożyczony, pochodzący z seryjnej produkcji