(...) piękne straszne bywa
Odkąd się człowiek pocznie za nie wstydzić.
Lepszy już wstyd niż morderstwo.
Gdy człowiek odkrywa po raz pierwszy swoje cielesne ja, jego pierwszym i głównym odczuciem nie jest obojętność ani gniew, lecz wstyd: wstyd podstawowy, który, to silniejszy, to znowu słabszy i stępiony przez czas, będzie mu towarzyszył przez całe życie.
Pruderia oznacza, że bronimy się przed tym, czego chcemy, odczuwając zarazem wstyd, że chcemy tego, przed czym się bronimy.
Podstawą wstydu nie jest popełniony przez nas błąd, lecz poniżenie, jakie odczuwamy, zmuszani być tym, czym bez naszej woli jesteśmy, oraz nieznośne poczucie, że poniżenie to jest zewsząd widoczne.
Wie pan, to może być rozwiązanie: chwalić się głośno czymś, czego powinniśmy się wstydzić. To jest sposób, który nigdy nie zawodzi.
Chciałbym zapaść się pod ziemie, choć tak głęboko jak...studnia w zasławskim zamku...I jeszcze chciałbym, ażeby mnie zasypały gruzy i nawet ślad tego, że kiedykolwiek istniałem
Subtelność wstydu – ludzie nie wstydzą się myśli brudnych, lecz owszem, kiedy im na myśl przyjdzie, że się ich o te brudne myśli posądza.
Szukałeś wzroku mego, teraz go unikasz,
Szukałeś rozmów ze mną, dziś uszy zamykasz,
Jakby w słowach, we wzroku mym była trucizna!
Dobrze mi tak, wiedziałam, kto jesteś! Mężczyzna!
Nigdy nie wstydź się blizny, to po prostu oznacza, że byłeś silniejszy niż to, co próbowało cię skrzywdzić.
Kończ… waść!… wstydu oszczędź!…
Najważniejsze jest, by umieć przelecieć to, co się chce, nie odczuwając wstydu.
Wstydliwość – to najbardziej charakterystyczna i najbardziej ludzka z ludzkich cech.