Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Cassandra Clare

Cassandra Clare cytaty

Cassandra Clare (ur. piątek, 27 lipca 1973) żyje już od 53 lat i 14 dni

Amerykańska pisarka tworząca w gatunku "young adult" (nurt kultury kierowany do osób w wieku 12-18 lat), znana z powieści "Miasto kości".

Książki Cassandry Clare:

Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto kości Miasto niebiańskiego ognia Miasto popiołów Miasto szkła Miasto upadłych aniołów Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 55

I teraz patrzę na ciebie, a ty pytasz, czy nadal mnie obchodzisz, jakbym mógł przestać cię kochać. Jakbym mógł zrezygnować z tego, co czyni mnie silniejszym niż kiedykolwiek.

Czy powody mają znaczenie skoro i tak już nic nie można zmienić?

Marzyłam czasem o chłopcu z zielonymi oczami, który nie został nigdy zatruty demoniczną krwią, o chłopcu, który umiałby się śmiać i kochać, i być człowiekiem. Nad tym chłopcem właśnie szlochałam. Ale on nigdy nie istniał.

Oczy Królowej lśniły. "Powiedziałaś mi, że nie chcesz mieć ze mną nic wspólnego, ponieważ nie było niczego co bym mogła ci dać. Powiedziałaś, że nie ma niczego na świecie, czegoś byś chciała. Kiedy wyobrażasz sobie swoje życie bez niego, nadal sądzisz tak samo?” - ”Dlaczego robisz to dla mnie?” – Clary chciała wrzasnąć, ale nie powiedziała niczego, ponieważ Królowa Jasnego Dworu spojrzała na nią, uśmiechając się i mówiąc: "Wytrzyj swoje łzy, gdyż on wraca. Nie zrobisz nic dobrego dla niego, gdy zobaczy jak płaczesz"

- (...) i martwię się, że jeśli nabierzesz zwyczaju obściskiwania się ze swoimi instruktorami, z nim również będziesz to robić.
- Nie bądź seksistą. Mogą zatrudnić instruktorkę.
- W takim razie masz moje pozwolenie, żeby się z nią obściskiwać, o ile będę mógł na was popatrzeć.

- Gdzie byłeś przez całą noc? - zapytał Magnus cierpkim tonem. - Z Alekiem?
- Nie mogłem zasnąć, więc poszedłem na spacer - odparł Jace. - Wracając natknąłem się na tego smutasa snującego się po ganku.

- Nie było tak źle, choć to już nie jest zakazany owoc, nie uważasz?
- Bywało gorzej - odparła z drżącym śmiechem Clary.
- Wiesz - musnął wargami jej usta - jeśli o to się martwiłaś, możesz mi zabraniać różnych rzeczy.
- Jakich?
Clary pocuła jego uśmiech na ustach.
- Na przykład takich.

- Nie! - Clary ostrzegawczo uniosła rękę. - Teraz nie jestem w nastroju.
- Chyba pierwszy raz słyszę coś takiego od dziewczyny.
- Trzymaj się mnie, a nie będzie ostatni.

- Wszystko w moim życiu jest trochę niezwykłe, ale to samo mogę powiedzieć o tobie, prawda? - Jej oczy błyszczały. - Jace Herondale bardzo dobrze gra na pianinie.
- I zdaje sobie z tego sprawę.
- To takie w stylu Herondale'ów - zaśmiała się Tessa.

- O nie. Nie znoszę czekolady.
Herondale wyglądał na wstrząśniętego.
- Jak można nie znosić czekolady?
- On je wszystko odkąd skończył dwanaście lat - odezwała się z łagodnym uśmiechem Agatha. - Pewnie tylko dzięki treningom nie tyje.

- Ja zaproponowałem, żeby cię sprzedać Cyganom z Hampstead Heath - przeniósł wzrok na Charlotte. - Słyszałem, że kupują kobiety jak konie.
- Will, przestań - skarciła go pani Branwell. - To niedorzeczne.
Herondale odchylił się na oparcie krzesła.
- Masz rację. Nikt by jej nie kupił. Jest zbyt koścista.

Odwróciła głowę i jej wzrok padł na podłogę pod łożem z baldachimem.
- Panie Lightwood, czy pod pańskim łóżkiem są rogaliki?

To jest brat Zachariasz? -Kiedy stał się takim ciachem?

Poza tym, nie jestem pijany, tylko w nastroju kontemplacyjnym.

To tak nie działa. Uczuć nie można wyłączyć jak światła.

Mogłeś powiedzieć wszystko komuś, kogo myślałeś, że już nigdy nie zobaczysz.

Kiedy uciekasz, lubisz myśleć, że ktoś Cię szuka.

Nienawiść staje się niczym, kiedy stawką jest przetrwanie.

Może Jace potrafi obciąć głowę demonowi Dusien z odległości pięćdziesięciu stóp, mając do dyspozycji tylko korkociąg i gumkę recepturkę, ale czasami myślę, że nie za bardzo zna się na ludziach.

- Nie proszę, żebyś mnie obłapiał w Galerii Szeptów - wybuchła Tessa. - Ale, na Anioła, przestaniesz wreszcie być taki uprzejmy?
Will popatrzył na nią ze zdumieniem.
- Nie wolałabyś...
- Nie. Nie chcę, żebyś był uprzejmy! Chcę, żebyś był Willem! Nie pokazuj mi pereł architektury, jakbyś był przewodnikiem Beadekera, tylko mów rzeczy straszne, szalone, śmieszne, układaj piosenki, bądź... - Willem, w którym się zakochałam - sobą. Bo inaczej zdzielę cie parasolką. (...)
Tessa się roześmiała.
- I właśnie o to chodziło. Nie uważasz, że tak jest lepiej?
- Nie wiem. - Will zmierzył ją wzrokiem. - Boję się odpowiedzieć. Kiedy się odzywam, Amerykanki od razu chcą mnie bić parasolkami.

Galeria - kliknij aby powiększyć