Mylisz się, wiesz o tym. Jestem najbardziej stałą osobą, jaką kiedykolwiek spotkałeś. Tylko, że to nie robi żadnej różnicy.
- Powtórzę ponownie, że czuje się naprawdę bardzo podle - powiedział oschle Magnus. - Najprawdopodobniej umieram, nie żeby to was, niewdzięcznicy, obchodziło.
- Zatkaj nos - poradził mu szybko Magnus. - Nie oddychaj nim. Najwyraźniej ktoś sprawdzał ładunek i zostawił go otwartego, a my obydwoje bezpośrednio spadliśmy do niego.
Pozostawaj w szybkim, ciągłym ruchu, lub cała iluzja rozpadnie się w sobie.
- To bardzo piękny i unikalny instrument! Pudło rezonansowe jest zrobione z pancernika. Cóż, z wysuszonej skorupy pancernika.
- To wyjaśnia dźwięki, jakie tworzysz. Jakbyś był zagubionym, głodnym pancernikiem.
Znajdę Cię - ostrzegł go Ragnor. zrobię to, znajdę wszystkie kufry z twoimi absurdalnymi ubraniami, które masz. Przyprowadzę lamę na miejsce ,gdzie śpisz i upewnię się ,że odda mocz na wszystko, co posiadasz.
- Nie lubię lasów deszczowych -powiedział ze smutkiem Ragnor.
- Dlatego, że nie jesteś otwarty na nowe doświadczenia, tak jak ja!
- Nie, i uważam tak ponieważ jest tu bardziej mokro niż pod pachą dzika i dwukrotnie bardziej tutaj śmierdzi
- Następnie zatrzymaliśmy się na posiłek. Bardzo naciskałeś, żebyśmy spróbowali lokalną specjalność, którą nazywałeś cuy. Spędziliśmy bardzo miło czas podczas posiłku, nawet jeżeli wciąż byłeś bardzo pijany.
- Jestem pewien, że zacząłem wtedy trzeźwieć.
- Magnus, próbowałeś flirtować ze swoim własnym talerzem.
- Jestem facetem z rodzaju tych, którzy są otwarci!
Powiedziałeś, że mamy zostawić cię na tej pustyni, bo planujesz zacząć nowe życie jako kaktus.
- Jesteśmy na wakacjach!-krzyknął Magnus
- Zawsze na nich jesteś-przypomniał mu Fell. Jesteś na nich od trzydziestu lat.