Odwróciła głowę i jej wzrok padł na podłogę pod łożem z baldachimem.
- Panie Lightwood, czy pod pańskim łóżkiem są rogaliki?
Odwróciła głowę i jej wzrok padł na podłogę pod łożem z baldachimem.
- Panie Lightwood, czy pod pańskim łóżkiem są rogaliki?
Gdybym przekonał się do komputera w okresie prezydentury, dłużej bym wszystkim głowę zawracał.
To są chyba jakieś marzenia doradcy prezydenta, powinien sobie wylać wiadro zimnej wody na głowę.
Czego krzyczysz... co noga? A tamtemu głowę urwało i nie krzyczy, a ty o takie głupstwo.