Wszystko przemija. Szczęście. Ból po stracie. Wszystko.
Wszystko, poza miłością.
Zapadło długie milczenie, które w końcu przerwał Magnus.
- Muszę wam przyznać - powiedział. - Nigdy nie myślałem, że ktokolwiek przebije Jace'a i Clary pod względem wariackich, autodestrukcyjnych decyzji, ale wy stanowicie dla nich ostrą konkurencję.
Nie jest właściwym człowiekiem dla ciebie. Nie jest wystarczająco silny. Co rusz cię zawodzi i rozczarowuje. Wiem, że cię kocha, ale to nie wystarczy.
Kiedy ktoś przez tyle lat stanowi część twojego życia, usunięcie go przypomina odcięcie korzeni żywej roślinie.
Szkoda, że nie możesz zobaczyć siebie w taki sposób, w jaki ja cię widzę. Jesteś wieloma rzeczami, o których nigdy nie myślałam, że mogłabym ich pragnąć, ale pragnę ich. Chcę z tobą wszystkiego.
Gdyby zstąpili do piekła, to po powrocie sam diabeł byłby im winny przysługę.
- Czego chcę? Chcę, żebyś wiedziała, jak to jest przeżywać tortury przez cały czas, we dnie i nocą, rozpaczliwie pragnąc czegoś, o czym wiesz, że nie powinnaś tego chcieć; czegoś, co nawet nie odwzajemnia twoich uczuć. Żebyś wiedziała, jak to jest czuć, że decyzja, którą podjęłaś, mając dwanaście lat, oznacza, że nigdy nie będziesz miała tej jednej, jedynej rzeczy, która naprawdę cię uszczęśliwia. Chcę, żebyś marzyła o jednym i tylko jednym, i chciała tylko jednego, i żebyś miała obsesję na punkcie tej jednej rzeczy, tak jak... (...) ja na twoim punkcie!
Świat Nocnych Łowców składa się z rodów, których nazwiska otaczane są czcią. W każdym rodzie wiedza o jego historii jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Przez całe życie wraz z nazwiskiem nosimy związaną z nim chwałę lub niesławę, dźwigamy brzemię dobrych i złych czynów naszych przodków. Staramy się być go godni, żeby nie dokładać ciężaru tym, którzy przyjdą po nas.
- To nie może przetrwać- powiedziała, wpatrując się w niego. Jak mogłoby przetrwać, skoro nie mogą zatrzymać tego, co ich łączy? - To złamie nam serce.
Złapał ja za nadgarstek i przysunął jej rękę do swojej nagiej piersi. Rozłożyła palce na jego sercu. Biło pod jej dłonią jak pięść, która próbuje przebić się przez mostek.
- Złam mi serce- powiedział.- Połam je na kawałki. Pozwalam ci.
Kiedy ten wszechświat się narodził, kiedy powstał wśród ognia i chwały, wszystko, co miało istnieć, zostało stworzone. Nasze duchy powstały z tego ognia i tej chwały, z atomów tego wszechświata, z fragmentów gwiazd. Wszystkie dusze z tego powstały, ale wierzę, że twoja i moja zrodziły się z pyłu tej samej gwiazdy. Dlatego zawsze będziemy się przyciągać jak magnesy, przez całe życie. Nasze fragmenty tworzą całość. Twoje imię, Emma, znaczy wszechświat.
- Szukamy i znajdujemy. Jesteśmy tropicielami. Szukaliśmy pod falami i ponad nimi. Byliśmy w Fearie i królestwach przeklętych, na polach bitewnych, w ciemności nocy i jasności dnia. W naszym życiu istniała tylko jedna rzecz, której szukaliśmy i nie znaleźliśmy.
- Poczucie humoru?
Za każdym razem gdy widział Emmę, jej widok był jak nóż wbity w pierś - tyle że to był mile widziany ból. To było ostrze, które wbijał sobie własną, ręką, dociskał do serca; nic i nikt nie mogło mu tego odebrać.
- Każdy się czegoś boi, Emmo. [...] Boimy się, bo na różnych rzeczach nam zależy. Boimy się kogoś stracić, bo go kochamy. Boimy się śmierci, bo cenimy sobie życie. Nie narzekaj, że się boisz; gdybyś nie czuła strachu, niczego byś nie czuła.
- Myślę, że nie można całkowicie wykorzenić miłości. Myślę, że gdzie raz była miłość, zawsze pozostaną tlące się węgielki, ponieważ pozostałości ogniska trwają dłużej niż płomienie.
- W końcu jednak gasną. Zostaną tylko popioły.
Przyzwyczajamy się do swojego życia, choćby było nie wiadomo jak ciężkie, i kiedy coś się w nim kończy, pozostaje pustka, którą w naturalny sposób próbujemy wypełnić naszymi obawami i lękami. Wypełnienie jej czymś dobrym wymaga czasu.
- Magnus Bane - powiedział Barnabas z nieskrywaną nienawiścią - Podły Zdrajca.
- Nie jest to moje ulubione przezwisko - odparł Magnus, grożąc delikatnie palcem Barnabasowi. - Wolę "Nasz Pan i Władca", albo "Niewątpliwie Najprzystojniejszy".
Umrzeć za przyjaciela nie jest trudno. Trudno jest znaleźć takiego, za którego warto umrzeć.
- W Wikipedii wiedzą o liniach geomantycznych? - Emma zabrała mu telefon.
- Tam wiedzą o wszystkim. Może piszą ją czarownicy.
- Myślisz, że tym właśnie zajmują się całymi dniami w Spiralnym Labiryncie? Redagują Wikipedię?