Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Cassandra Clare

Cassandra Clare cytaty

Cassandra Clare (ur. piątek, 27 lipca 1973) żyje już od 53 lat i 14 dni

Amerykańska pisarka tworząca w gatunku "young adult" (nurt kultury kierowany do osób w wieku 12-18 lat), znana z powieści "Miasto kości".

Książki Cassandry Clare:

Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto kości Miasto niebiańskiego ognia Miasto popiołów Miasto szkła Miasto upadłych aniołów Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 50

Ale nie powinien pragnąć tych wszystkich rzeczy, bo nie mógł ich mieć, a tęsknota za tym, czego nie można mieć, prowadzi do nieszczęścia i szaleństwa.

- Jest jakiś szczególny powód, dla którego wciąż gryziesz wampiry?
Will dotknął zaschniętej krwi na nadgarstkach i uśmiechnął się lekko.
- Bo się tego nie spodziewają.

Ból czyni cię silniejszym. Strata czyni cię mocniejszym.

- Jace pewnie będzie robił ci teraz jajka do końca życia, a ty będziesz jes w sobie wmuszać, bo nie potrafisz się przyznać, że ich nie lubisz. ~ Sebastian

- (..) Wydawałoby się, że nawet taki certyfikowany idiota jak Gabriel mógł wziąć to pod uwagę i powiadomić kogoś.
- Powiadomić kogo? – zapytał Jem nie bezpodstawnie.
- Clave. Listonosza. Nas. Kogokolwiek – rzucił Will, rzucając Gabrielowi zirytowane spojrzenie, który nawiasem mówiąc zaczynał nabierać kolorów i wyglądał na wściekłego.
- Nie jestem certyfikowanym idiotą…
- Brak certyfikatu nie dowodzi inteligencji – wymruczał Will.

- Wyprostuj się - mówił w międzyczasie Gabriel do Tessy. - Nie, wyprostuj się. Tak jak ja.
- Z rozkoszą zobaczyłabym jak ty uczysz się siadać i wstawać w gorsecie, halkach i sukni. Oddałabym wszystko, byleby tylko być tego świadkiem!
- Ja również - odezwał się Gideon z przeciwnej strony pokoju.

I po raz pierwszy się całowała, o czym marzyła przez lata.
Przekręciła się na bok i ukryła twarz w poduszce. Przez tyle lat wyobrażała sobie tę chwilę. Zastanawiała się, czy on będzie przystojny, czy będzie ja kochał, czy będzie dla niej dobry. Nie przypuszczała, że pocałunek okaże się taki krótki, rozpaczliwy i dziki. Ani że będzie smakował wodą święconą. Święconą wodą i krwią.

- Jeśli zapragnę buchnąć płomieniem, zawiadomię cię. - Simon nigdy nie miał dość cierpliwości do Jace'a. - Zaprosiłeś mnie tutaj, żeby się na mnie pogapić jak na eksponat w muzeum osobliwości. Następnym razem przyślę ci zdjęcie.
- A ja je oprawię i postawię na stoliku nocnym - odparował Jace.

Nigdy tak naprawdę nie można nikogo mieć. Nieważne, jak bardzo się kocha, ten ktoś może się wyśliznąć między palcami jak woda i nic nie da się zrobić.

- Zachwycające - obwieścił.- Spójrz na nich Magnusie, te dzieciaki kochają ciebie i chcą cię chronić! Kto by pomyślał!
Kiedy zostaniesz pochowany, dopilnuję, by umieścili, na twoim grobie: Magnus Bane, ukochany przez Nefilim.

- Ale jeśli Jace odejdzie, może nigdy nie wrócić- zauważył Luke. - Już nigdy nie będzie Nocnym Łowcą. Podoba ci się to czy nie, Inkwizytorka pilnuje przestrzegania prawa. Jeśli Jace chce pozostać częścią Clave, musi z nią współpracować. Ma po swojej stronie to, czego nie mieli po Powstaniu członkowie Kręgu.
- Co takiego?- zapytała Maryse.
Luke uśmiechną się słabo.
- W przeciwieństwie do was, Jace mówi prawdę.

[...] Ale ty sprawiłaś, że zależy mi na tym, by mieć swoje miejsce.

Bycie człowiekiem jest przereklamowane.

- Naprawdę jest zdegenerowany? - odezwał się z głębi drugiego fotela Jem. - Dziadek ma prawie dziewięćdziesiąt lat, trochę dużo jak na prawdziwą dewiację.
- No nie wiem - odpowiedział Will. - Byłbyś zaskoczony, do czego są zdolni niektórzy staruszkowie w Diabelskiej Tawernie.
- Żaden z twoich znajomych nie byłby w stanie niczym nas zaskoczyć, Will - wypaliła Jessamine, która leżała na szezlongu, z mokrym ręcznikiem na czole.

Widzę, kim jestem w twoich oczach, i staram się być tym człowiekiem, bo ty w niego wierzysz, a ja myślę, że wiara może wystarczyć, żeby uczynić mnie takim, jakiego chcesz

- Zawsze wiedziałem, że większość z was jest strasznie głupia. Nawet Jace. Jesteś ładny, ale niezbyt bystry, co? Może gdyby Valentine miał kilka lat więcej na twoje wychowanie...nie, prawdopodobnie nawet wtedy nie Herondale'owie zawsze byli rodem bardziej cenionym za urodę niż za inteligencję. Jeśli chodzi o Lightwoodów, lepiej nie mówić. Całe pokolenie idiotów.

- Aloysius Starkweather to najbardziej uparty, zakłamany, zawzięty, przekorny, zdenerwowany... - Urwała i zacisnęła usta [...]
- Może słownik? - spytał Will.

- Stwór wlókł go ścieżkami. Choć krzyczałam, nie puszczał go!
- Wrzeszczałaś-powtórzył Will. - Tylko to zrobiłaś? - Głośno wrzeszczałam. - Tatiana była wyraźnie urażona - Widzę, że jesteś nieżyczliwie nastawiony jak zawsze.

Straciłeś parabatai? - zapytała Clary, czując żal z powodu jego straty; wiedziała, co to znaczy dla Nephilim.
- Nie zniknął z mojego serca, bo o nim nie zapomniałem - powiedział i usłyszała cień
smutku w jego głosie; w głowie ujrzała go w Cichym Mieście, spowitego w jasne szaty. -
Składamy się z fragmentów tego, co pamiętamy. Trzymamy w sobie nadzieje i lęki tych, którzy nas kochają. Tak długo jak istnieją miłość i wspomnienia, nie ma czegoś takiego jak prawdziwa strata.

Czasami jest ciężko, kiedy chce się być takim jak koś inny, ale nie wie się, jak to osiągnąć.

Galeria - kliknij aby powiększyć