Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Za pieniądze można sprzedawać swoją pracę i swoją wolność.

Rozczarowania powtarzające się co rano refrenem codzienności.

Jakby Bóg stworzył ludzi w całej ich różnorodności, żeby udowodnić sobie samemu, jak wiele postaci przybiera ludzkie pojęcie jego dzieła.

Pomyślał o zwątpieniu i niewierze, które jak mur wyrastają wszędzie tam, gdzie człowiek spotyka się z nienazwanym.

Dopiero tam na wyspie, w jej sterylności dostrzegłem ów fakt - każda chwila jest na wagę świata.

Dlaczego nie dziękować Bogu za to, co nam dał? Dlaczego tak trudno jest to docenić? Dlaczego zawsze chce się czegoś, czego się nie ma? Skąd ta skaza w ludzkim umyśle?

Boże, jacy wszyscy jesteśmy nieszczęśliwi, jacy krusi.

Czy musimy rozumieć, to co widzimy? Czy musimy być pewni znaczenia, jakie niesie ze sobą znak?

Ale ludzie nie zbierają muchomorów. Dzielą grzyby na trujące i jadalne, przewodniki roztrząsają cechy, które pozwalają odróżnić jedne od drugich. Grzyby dobre i grzyby złe. Żadna książka o grzybach nie dzieli je na piękne i brzydkie, na pachnące i cuchnące, na miłe w dotyku i nie miłe, na skłaniające do grzechu i na te, które rozgrzeszają. Ludzie widzą to, co chcą widzieć, i w końcu mają to, czego chcieli. Jasne, lecz fałszywe podziały. Tymczasem w świecie grzybów nic nie jest na pewno.

Długo za­sta­na­wia­łam się nad tym, co po­wie­dzia­ła Po­pie­li­sta. I myślę, że pa­su­je do tego pewna moja Teo­ria. Uwa­żam mia­no­wi­cie, że ludz­ka psy­chi­ka po­wsta­ła po to, żeby nas obro­nić przed zo­ba­cze­niem praw­dy. Żeby nie po­zwo­lić nam na uj­rze­nie me­cha­ni­zmu wprost. Psy­chi­ka to nasz sys­tem obron­ny – dba o to, że­by­śmy nigdy nie po­ję­li tego, co nas ota­cza. Zaj­mu­je się głów­nie fil­tro­wa­niem in­for­ma­cji, mimo że moż­li­wo­ści na­sze­go mózgu są ogrom­ne. Bo nie da­ło­by się unieść tej wie­dzy. Każda naj­mniej­sza cząst­ka świa­ta skła­da się bo­wiem z cier­pie­nia.

Ludzie chcą brać udział tylko w rzeczach przyjemnych.

Psychika to nasz system obronny - dba o to, żebyśmy nigdy nie pojęli tego, co nas otacza. Zajmuje się głównie filtrowaniem informacji, mimo że możliwości naszego mózgu są ogromne. Bo nie dałoby się unieść tej wiedzy. Każda najmniejsza cząstka świata składa się bowiem z cierpienia.

Jest tylko to, w co się wierzy, że jest.

O tak, żyjemy już w panoptykonie- jesteśmy nieustannie widziani, obserwowani i analizowani.

Jeżeli noc jest stanem przypominającym śmierć, to zmierzch jest codzienną agonią.

Coraz częściej pojawia mu się też w głowie uporczywa myśl: kiedyż to był środek jego życia. Który to był dzień, gdy jego historia osiągnęła najwyższy punkt, swoje południe, i od tej pory - choć o tym nie wiedział - zaczęła się chylić ku zachodowi. To bardzo ciekawy problem, bo gdyby ludzie wiedzieli, który dzień stał się punktem środkowym ich życia, może prędzej umieliby nadać temu życiu i występującym w nim zdarzeniom jakiś sens.

Chyba na tym polega modlitwa - spokojnie sobie pomyśleć, nic nie chcieć, o nic nie prosić; po prostu zrobić porządek we własnej głowie.

Byłoby pięknie tak żyć podług siebie, nikomu się nie tłumaczyć, nie mieć nad sobą pana, nie bać się Kozaka, z Kościołem dobrze trzymać, ziemię uprawiać, handlować, dzieci rodzić, mieć własny sad i sklep, choćby najmniejszy. Uprawiać za domem ogród, zbierać warzywa.

Każda chwila jest na wagę świata.

...Świat Gauche`a mieścił się między kłębami śpiących na stojąco koni i rósł w górę, do nieszczelnych desek na dachu stajni, którędy wnikało nocne, rozgwieżdżone niebo. Gauche wiedział, że jest ogromne. (...) Przed zaśnięciem wpatrywał się w skrawek nieba, walcząc z ociężałością powiek, i widział, że gwiazdy nie są wcale nieruchome, że suną w jakimś sobie tylko znanym kierunku, żeby następnego wieczoru powrócić w to samo miejsce. Świat jest żywy, oddycha tak samo, jak konie, jak pies, jak on sam, a niebo jest brzuchem świata, poruszającym się regularnie w rytm tego powolnego oddechu".

Nie zdawała sobie sprawy, że została obdarzona zdolnością równie rzadką jak talent poetycki czy malarski. Należała do tej nielicznej grupy wybranych, którzy rozmawiają ze światem po swojemu i z nocy na noc zbliżają się do ogarnięcia całej jego złożoności.

W każdych czasach wiele kobiet żyje tak, jak Weronika żyła w 1685 roku: pozwala się utrzymywać mężczyznom i płaci im za to ciałem, tą kruchą, wystawioną na działanie czasu, a jednak najmocniejszą walutą.

Na krzyżu wisiała kobieta, dziewczyna, w tak obcisłej sukience, że jej piersi wydawały się pod warstwą farby nagie. Warkocze skręcone misternie wokół smutnej twarzy z chropowatego kamienia, jakby kamień, z którego wyrzeźbiono tę twarz, szybciej wietrzał. Spod sukni wystawał bucik, druga stopa była bosa i po tym poznałam, że ta sama figurka wisi w kapliczce przy drodze do Agnieszki. Tamta miała jednak brodę, dlatego zawsze myślałam, że to Chrystus w wyjątkowo długiej szacie. Pod spodem było napisane "Sanc. Wilgefortis. Ego dormio et cor meum vigilat", a Marta powiedziała, że to jest święta Troska.