Ograniczenie umysłowe i okrucieństwo ludzkie nie zna granic.
Markiz nazwał to przeczuciem, bo wierzył w przeczucia, nie odróżniając ich zresztą od lęków.
Nie boję się, dopóki nie zacznę myśleć, ale jak tylko myślę, zaczynam się bać - powiedziała.
Mnie się nie spieszy. Nie muszę być nigdzie na czas. Niech czas pilnuje mnie, nie ja jego.