Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Egzekucja

Inne książki Remigiusza Mroza:
Afekt Behawiorysta Chór zapomnianych głosów Czarna Madonna Deniwelacja Echo z otchłani Ekspozycja Ekstradycja Ekstremista Głosy z zaświatów Halny Hashtag Horyzont zdarzeń Iluzjonista Immunitet Inwigilacja Kasacja Kontratyp Listy zza grobu
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

– Wie pani, że gdyby jakikolwiek gatunek na ziemi nagle przestał istnieć, doszłoby do załamania całego naturalnego porządku? – spytał. – Oprócz jednego. Ludzi. Gdybyśmy my gwałtownie znikli, natura rozwijałaby się w sposób wprost nieprawdopodobny.

Poczucie straty osoby bliskiej powinno być jak fale, które na przemian przybijają do brzegu i od niego odbijają - Chyłka miała jednak wrażenie, że znajduje się w samym środku nieustającego sztormu.

- Powiem wprost, Szczerbaty. Gdybyś był światłem na końcu jakiegokolwiek tunelu, od razu bym zawróciła.

(...) zaufanie buduje się kiedy, jedna strona jest bezbronna, a druga tego nie wykorzystuje.

- To nie wygląda najlepiej, co? – odezwał się Szczerbiński.
- Mniej więcej jak skarpety w kubotach.

W życiu martwiłam się pierdyliardem rzeczy i koniec końców okazało się, że te, którymi naprawdę powinnam, mogłam policzyć na palcach jednej ręki.

Chyłka.... Jesteś jedną z tych osób, które uważają, że Kopciuszek powinna pogonić księcia, bo kazał jej przymierzać but tylko dlatego, że nie poznał jej bez makijażu.

W tej chwili definiuję życie jako długi okres polegający na zbieraniu gości na swój pogrzeb.

Chyłka jest dla mnie wszystkim. To od niej tak naprawdę zaczęło się moje życie, bo w momencie, kiedy ją poznałem, zrozumiałem, że wszystko, co wcześniej, było puste. I na niej moje życie się skończy, bo bez niej nie będzie miało celu.

- To najbardziej kretyńska rzecz, jaką usłyszałem w tym dziesięcioleciu - oznajmił Kormak. - A musisz pamiętać, że czasem oglądam 'Wiadomości'.

- To posłuchaj tego. Do Żelaznego przychodzi zupełnie nowy klient, siada w konferencyjnej i pyta: 'Jaka jest pańska stawka?'. Artur od razu mówi: 'Trzy tysiące za trzy pytania'. Klient odpowiada: 'Nie sądzi pan, że to za drogo?'. A Żelazny namyśla się, bawi spinkami, a potem kwituje: 'No, może trochę. A jakie jest trzecie pytanie?'.

Można być najbardziej soczystym jabłkiem na drzewie, ale niektórzy po prostu nie lubią jabłek.

- Wracasz do siebie – zauważył.
- A ty masz świetną twarz do radia. I idealny głos do gazet.
Artur parsknął.
- Więc z łaski swojej siedź cicho, gap się przed siebie i daj mi dzwonić.

Martwienie się to niepotrzebny sposób na zużywanie wyobraźni.

- Ale w razie czego pamiętaj, żeby na moim pogrzebie podejść do trumny, podnieść z niej kwiaty, potem krzyknął 'to kto następny?' i rzucić je przez ramię w tłum.
- Co?
- Jest jeszcze coś - ciągnęła Joanna. - Dopilnuj, żeby wyryto mi na nagrobku PESEL, numer dowodu, paszportu i inne takie.
- Ale...
- No co? Mnie już nie będą potrzebne, nikomu na nic się nie zdadzą. A ja w ten sposób pokażę środkowy palec RODO.

- Nic nie jest tutaj po prostu, Zordon - ucięła, zbliżając się do niego.- Do kurwy nędzy, jesteś osobą, która uświadomiła mi, że traktowanie miłości jako szeregu procesów biochemicznych w mózgu jest jak mówienie, że gry komputerowe to zera i jedynki przesuwające się w silikonie. Niby ma to sens, ale nie oddaje nawet ułamka realnego obrazu.

Zaraz potem jego usta ułożyły się w słowo, które doskonale znała.
Wolno i z wyraźnym trudem wyrecytował: mamihlapinatapai.
Pamiętał.

- Zawsze wychodziłam z założenia, że miłość jest oddawaniem komuś do ręki broni, którą może cię unicestwić. Przy tobie zrozumiałam, że tak nie jest. To nie broń, tylko tarcza, która chroni cię przed wszystkim, co na świeci złe. A nawet jeśli tak nie jest, to i tak nie ma znaczenia, bo ufam ci na tyle, żeby dać ci tę broń i mieć pewność, że nigdy jej nie użyjesz.

(...) w razie czego pamiętaj, żeby na moim pogrzebie podejść do trumny, podnieść z niej kwiaty, potem krzyknąć " to kto następny?' i rzucić je przez ramię w tłum.