- Ale w razie czego pamiętaj, żeby na moim pogrzebie podejść do trumny, podnieść z niej kwiaty, potem krzyknął 'to kto następny?' i rzucić je przez ramię w tłum.
- Co?
- Jest jeszcze coś - ciągnęła Joanna. - Dopilnuj, żeby wyryto mi na nagrobku PESEL, numer dowodu, paszportu i inne takie.
- Ale...
- No co? Mnie już nie będą potrzebne, nikomu na nic się nie zdadzą. A ja w ten sposób pokażę środkowy palec RODO.
