Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Boję się tych prawdziwych łez, nie wiem, czy mam prawo je fotografować. Czuję się jak człowiek, który się dostaje w sfery właściwie zakazane.

To jest takie podstawowe pytanie o zło. Gdzie w istocie leży zło? Gdzie ono jest, skoro go nie ma w nas? Bo w nas go nie ma. Zło jest w innych. Zawsze.

Mam wrażenie, że pewne elementy wrogości czy agresji wobec ludzi trzeba próbować hamować lub zachowywać dla siebie. W Polsce wyjątkowo łatwo można dowiedzieć się, że ktoś jest agentem bezpieki, skurwysynem, komunistą, czy łajdakiem.

W Polsce ludzie uwielbiają oceniać. Uwielbiają wystawiać cenzurki, stawiać swoich znajomych i nieznajomych w określonych miejscach i nazywać ich określonymi słowami.[...] Mam wielką niechęć do tej właśnie polskiej cechy[...].

Jeżeli żyjesz łatwo i lekko, to nie ma żadnego powodu, żeby pochylić się nad innymi. Myślę, że aby pochylić się nad sobą, a zwłaszcza nad kimś innym, musisz dostać mocno w kość, musisz cierpieć i zrozumieć, co to cierpienie, co to ból. Inaczej nie zrozumiesz, co to jest brak bólu.

Nie mam wielkiego talentu filmowego. Miał go na przykład Orson Welles (…). Tak się zdarza geniuszom, że od razu znajdują właściwe miejsce dla siebie. Ja do tego miejsca muszę dochodzić całe życie. Wiem o tym, ale idą. (…) Dla mnie są to następne kroki i według mojej prywatnej skali wartości są to malutkie kroczki, które mnie zbliżają do celu. Nigdy go nie osiągnę tak czy owak. Nie mam dość talentu.

Najważniejsze dla aktora to zaistnieć w wyobraźni reżysera.

Mam nadzieję, że Polska leży w Europie.

Krytycy dzielą się na trzy grupy. Pierwsza – krytycy, którzy piszą to, co myślą. Druga – którzy piszą to, co im każą. Trzecia – którzy myślą to, co im każą.

Każdy człowiek chce zmieniać świat, kiedy zaczyna cokolwiek robić. Ja chyba nie liczyłem na to, że można zmienić świat w dosłownym tego słowa znaczeniu. Myślałem, że uda się ten świat opisać.

(…) bo ja wiem, czy jest znowu taka głęboka zawartość intelektualna? Ja myślę, że ja opowiadam historyjki, a państwo czasem w nich znajdujecie więcej, nawet często więcej niż ja chcę.

Za całokształt to się daje raczej nagrodę viagry.

Ponieważ Andrzej nie żyje, to ja muszę za niego jeździć po całym, ku**a, je**nym świecie. I świecić ryjem we wszystkich miejscach.

Łódź to umarłe miasto meneli (...) Nie oszukujmy się. Łódź popełniła wielki błąd, zamykając wytwórnię filmową, gdzie pracowało wielu fachowców, likwidując tym samym kulturę w tym mieście.

No, a czym są pudry, szminki, perfumy? Ale one się do umiłowania gadżetów nigdy nie przyznają. Bo to niby tylko mężczyźni mają swoje zabawki, a one ani ani. Dziwne tylko, że zwykle wyrzucają nam to, malując sobie usta szminką od Diora.

Zgadza się, ale wiecie panowie, na czym ona polega? Na tym, że ludzi wkurza moja niezależność, otwarte wypowiadanie się na różne tematy. Wymykam się kontroli. Kondrata można w rozmowie ułożyć, a tego chuja Lindy nie.

Pamiętam natomiast, że testowanie młodej aktorskiej braci studenckiej polegało na tym, aby wypić ćwiartkę wódki z plastykowego kubka duszkiem, leżąc w pustej wannie. Tragedia. Mało kto to przeszedł. Ja nie. Ale mój kolega, świeżo po wojsku, podołał.

Niedawno obejrzałem powtórkę Dzikiego Billa. Fantastycznie zrobione pojedynki, mimo że wtedy nie było komputerów! Do tego fantastyczna jazda konna. Indianin bez strzemion osadza konia w miejscu. Naprawdę duża sztuka.

Gdybym popłakał się na swoim filmie, byłbym chyba debilem. Ale często płaczę w kinie. Zdarza się, że szlocham.

Coraz lepiej rozumiem kobiety. Doszedłem już do tego momentu, że mogę robić o nich filmy.