Strona numer 131
Nie śpię kiedy jestem w Nowym Jorku. Naprawdę. Żyję na adrenalinie.
Lubię się ładnie ubrać. Dużo przyjemności sprawia mi chodzenie po sklepach.
Ambicja pcha mnie do przodu i motywuje, żeby więcej trenować.
Kiedyś łapałem ryby ręką. Skończyło się jak spod kamienia wyciągnąłem przypadkowo wielką ropuchę.