W Polsce nagle nastąpiła inwazja motocykli, a kierowcy aut nie zdają sobie sprawy, z czym mają do czynienia. U nas nie było świata motocyklistów, jak w Niemczech czy Austrii. [...] Widzi taki w lusterku motor i nie wie, że za chwilę może go mieć z lewej strony. Nie umie tego kontrolować. I zaczyna się tragedia. Dlatego odpuściłem motocykle.
Odkąd dostałem prawo jazdy w wieku 16 lat, jestem szczurem drogowym. Przejechałem całą Amerykę ze 20 razy.
Ciężko mi powiedzieć, jaki sport jest bardziej niebezpieczny. Na pewno komuś, kto uprawiał ekstremalny sport wcześniej, duża dawka adrenaliny potem jest potrzebna.
Skoki nie wymagały ode mnie aż takiej wytrzymałości. Liczyła się siła odbicia i konkretny element. Teraz w cross country muszę dużo bardziej pracować nad kondycją i techniką. Sporo czasu spędzam na treningach, przez kilka godzin wykonując zadanie.
W ostatnich latach skakania kupiłem sobie samochód off-roadowy i jeździłem po górkach. (...) dlatego Rafał Płuciennik odezwał się z pytaniem, czy nie pojechałbym z ich zespołem na Dakar. Dla mnie to był lekki szok, którego się nie spodziewałem.
Prawo Pogorzelskiego: kiedy na wąskiej drodze jesteś tylko Ty (samochodem), drugi samochód (jadący z naprzeciwka) i pieszy lub rowerzysta (pomiędzy wami), zawsze miniecie się wszyscy jednocześnie w jednym miejscu.
Prawo Corco'a Drogovy'ego: po drugim pasie jedzie się zawsze szybciej.
Celem ruchu drogowego nie jest bezpieczeństwo, tylko szybkość.