Ja nie przypominam sobie, żeby z normalnej wystawy Arek nie skończył dzisiaj piłki... gra jak z nut.
Jeżeli ma się setową piłkę w górze i się dostanie taką czapę to muszę współczuć temu atakującemu.
Robert Prygiel, nie przejmuje się gwizdami – wali jak z armaty.
Trener bułgarski posadził na ławkę Ganewa, tego giganta, który ma 310 wzrostu.
Wznosi oczy do góry... no trudno powiedzieć do nieba Dawid Murek... jest zły na siebie.