Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Milan Kundera

Milan Kundera cytaty

Milan Kundera (ur. poniedziałek, 1 kwietnia 1929) żyje już od 97 lat, 4 miesięcy i 23 dni

Czeski i francuski pisarz i eseista, znany m.in. jako autor "Nieznośnej lekkości bytu". Uznaje się, że jego styl jest inspirowany dziełami Nietzschego.

Strona numer 9

Nie ma żadnej możliwości by sprawdzić, która decyzja jest lepsza, bo nie istnieje możliwość porównania.

Być może kobieta i mężczyzna są sobie bliżsi, jeśli ze sobą nie żyją i tylko wiedzą o sobie, i są sobie wdzięczni za to, że są, i że o sobie wiedzą. I do szczęścia tylko to im wystarcza.

W egzystencjonalnej matematyce doświadczenie to przybiera formę dwóch podstawowych równań: stopień powolności jest wprost proporcjonalny do siły pamięci; stopień szybkości jest wprost proporcjonalny do siły zapomnienia.

Prawdziwa miłość nie umie być niewierna. Miłość taka nie dba o wzajemność, szuka ukochanego w jego wszystkich wcieleniach.

Zdradzę ci najsmutniejsze odkrycie mego życia: ci, co stali się ofiarami, nie byli ani odrobinę lepsi od tych, którzy ich na ofiarę przeznaczyli. (...) dojść do tego, że między winowajcą a ofiarą nie ma różnicy, znaczy porzucić wszelką nadzieję. A to, moja mała dziewczynko, nazywa się piekłem.

Zbyt silna miłość do pańskiej żony nie równoważy pańskiej nieczułości, przeciwnie, jest jej źródłem. Ponieważ pańska żona jest dla pana wszystkim, wszystkie inne kobiety są dla pana niczym albo, inaczej mówiąc, są dziwkami. A to wielkie bluźnierstwo i wielki brak poszanowania dla istot będących tworami Boga. Drogi przyjacielu, ten rodzaj miłości jest herezją.

Zakłopotanie chłopca pochlebiało jej jako oznaka zakochania, lecz jeszcze bardziej irytowało jako dowód jego niedojrzałości: chodzenie z rówieśnikiem zdawało jej się czymś uwłaczającym; pociągali ją jedynie starsi od niej.

Gdy zło spada na człowieka, człowiek odbija je na innych. To właśnie nazywamy kłótnią, burdą, zemstą. Ale człowiek słaby nie ma siły, by odbić zło, które na niego spada, jego własna słabość poniża go i upokarza, jest wobec niej całkowicie bezbronny. Nie pozostaje mu nic innego, jak zniszczyć swą słabość, niszcząc siebie samego.

Kiedy przedstawił się dobrodusznej dyrektorce praskiego przedsiębiorstwa mycia witryn i okien, zobaczył nagle wynik swej decyzji w całej konkretności i nieodwracalności i niemal się przeraził. W tym przestrachu przeżył pierwszych kilka dni swej nowej pracy. Ale kiedy przezwyciężył (trwało to mniej więcej przez tydzień) zaskakującą niezwykłość swego nowego życia, zrozumiał nagle, że znalazł się na długich wakacjach. Robił rzeczy, na których w ogóle mu nie zależało i było to piękne. Zrozumiał nagle szczęście ludzi (dotychczas zawsze im współczuł), którzy wykonują zawód, do którego nie zmusza ich żadne wewnętrzne "es muss sein!" i o którym mogą zapomnieć w momencie, kiedy wychodzą z pracy. Nigdy dotychczas nie znał tej błogiej obojętności.

a przecież już dawno temu zlozumieliśmy, że nie da się wywrócić świata do góry nogami ani go przekształcić, ani powstrzymać jego szaleńczego biegu do przodu. Istniał wyłącznie jeden sposób, by stawić opór: nie brać świata poważnie.

(...) przychodzi chwila, kiedy stajemy przed
lustrem i pytamy: czy to naprawdę jestem ja? I dlaczego? Dlaczego miałabym czuć z "tym"
solidarność? Co mnie obchodzi ta twarz? I począwszy od tej chwili wszystko zaczyna się
walić.

Za to dziedzina kobiet była dla niego dziedziną względenj swobody, toteż tutaj nie miała czym się usprawiedliwiać, tutaj mógł pokazać kim jest, tutaj mógł ujawnić bogactwo swoich możliwości, kobiety stały się dla niego jedynym miarodajnym kryterium esencjalności życia

Człowiek, owa istota dążąca do równowagi, wyrównuje ciężar zła, które zwalono na jej kark, ciężarem nienawiści. Ale spróbujcie skierować nienawiść na samo oderwane pojęcie, na niesprawiedliwość, fanatyzm, okrucieństwo, albo jeśli doszliście już do tego, że godne nienawiści jest dla was samo pojęcie ludzkości, spróbujcie znienawidzić ludzkość! Taka nienawiść jest zbyt nieludzka, toteż człowiek, by dać upust swojej złości (świadom ograniczoności jej siły), koncentruje ją w końcu zawsze tylko na jednostkach.

Gdyż na tym świecie nie ma nic pewnego i rzeczy się zmieniają, tak jak wieje wiatr. A wiatr wieje bez ustanku i pani nawet tego nie wie. I wiatr wieje, i szczęście zmienia się w nieszczęście, a zemsta w nagrodę, i dziewczyna lekkich obyczajów staje się kobietą wierną, z którą żadna nie może się równać...

Kiedy wlokłem się ulicami Brna, nagle zobaczyłem przed sobą uroczą brunetkę. Jakiś czas szedłem za nią, wreszcie zagadnąłem:
- Patrzę na pani nogi. Są takie śliczne, że żałuję, iż ma pani tylko dwie.

Ach, zawsze pragnęła miłości (...); tu jednak, w tym wymagającym spotkaniu, w które nagle wkroczyła, dusza wydawała jej się okropnie młoda, a ciało okropnie stare, tak że kroczyła przez swą przygodę, jakby następowała drżącą nogą na cienką kładkę, nie wiedząc, czy to młodość duszy, czy starość ciała spowoduje upadek.

Czy wdzięczność nie jest po prostu słabością i zależnością inaczej nazwaną?

Śmierć staje się prawdziwa dopiero wtedy, gdy zaczyna przenikać do człowieka szczelinami starości.

Miłość jest przywilejem, a wszystkie przywileje są nie zasłużone i trzeba za nie płacić.

Będzie patrzeć mu w oczy, będzie słuchać jego fantazjowania i pić z gorzką rozkoszą trujący nektar jego kłamstw.

Galeria - kliknij aby powiększyć