(...) przychodzi chwila, kiedy stajemy przed
lustrem i pytamy: czy to naprawdę jestem ja? I dlaczego? Dlaczego miałabym czuć z "tym"
solidarność? Co mnie obchodzi ta twarz? I począwszy od tej chwili wszystko zaczyna się
walić.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.