Kiedy wlokłem się ulicami Brna, nagle zobaczyłem przed sobą uroczą brunetkę. Jakiś czas szedłem za nią, wreszcie zagadnąłem:
- Patrzę na pani nogi. Są takie śliczne, że żałuję, iż ma pani tylko dwie.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.