Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Cassandra Clare

Cassandra Clare cytaty

Cassandra Clare (ur. piątek, 27 lipca 1973) żyje już od 53 lat i 14 dni

Amerykańska pisarka tworząca w gatunku "young adult" (nurt kultury kierowany do osób w wieku 12-18 lat), znana z powieści "Miasto kości".

Książki Cassandry Clare:

Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto kości Miasto niebiańskiego ognia Miasto popiołów Miasto szkła Miasto upadłych aniołów Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 37

(...) gdybyśmy nie posiadali zdolności do kochania, nie moglibyśmy strzec ludzi; musimy ich kochać, aby ich chronić.

Jego ból mieszał się z jej bólem i razem składały się na wielki smutek, lżejszy dzięki temu, że dzielony, choć trudno było stwierdzić, kto kogo teraz pociesza.

Skoro nie wiadomo wielu rzeczy, nie możesz pozwolić, żeby ta jedna informacja doprowadziła cię do rozpaczy.

- Chodzi o demoniczny syfilis - odparła Sophie.
W pokoju zapanował totalny chaos. Charlotte podbiegła do Sophie, Henry krzyknął za nią, a Will zerwał się ze swojego krzesła i zaczął tańczyć w kółko..

- Tak trudno ich wyszkolić, prawda ? To znaczy, ludzkich niewolników. Ale kiedy już się ich porządnie wyszkoli, i tak umierają. Delikatne istoty, ci ludzie. Żyją krótko jak motyle.

- Wiesz, jakie jest najgorsze uczucie, które potrafię sobie wyobrazić? - zapytał.
- Nie.
- Nie ufać osobie, którą się kocha najbardziej na świecie.

Miłość cię zmienia. Miłość zmienia świat. Uważam, że nie możesz jej utracić, wszystko jedno, jak długo żyjesz.

Czasem czuła się jak latawiec w jego rękach: szybowała wysoko w powietrzu, a on był jej kotwicą na ziemi. Bez niego zagubiłaby się wśród chmur.

Nie wiesz, że oszustwo można ukryć w widocznym miejscu?

Piekło jest zimne.

Najważniejsze rewolucje w dziajach powstały dzięki ludziom, którzy potrafili odrzucić to, czego uczono ich całe życie powiedział, nie patrząc na mnie.

(...) Jace całował ją tak, jakby uznał, że warto za to pójść do piekła.

- Wybaczyłbyś Tessie, gdyby to była ona?
- Wybaczyłbym jej wszystko - zapewnił Jem z powagą.

Szybko gaśnie miłość śmiertelników.

- Jestem ci coś winien, czarowniku- powiedział Raphael .- Obiecuję, że cię nie zapomnę.
- Nie bądź śmieszny - odparł Magnus, a później, ponieważ wiedział, że ujdzie mu to na sucho, rozczochrał loki Raphela.

- Talerz truskawek - powtórzyła Jean.
- Albo lepiej miseczkę - odparł Mark z triumfalnym uśmiechem. - Od lat nie dane mi było spożywać tego, na co mam ochotę, piękna pani. Miseczka truskawek: niczego więcej mi nie trzeba.
- Dobrze... - potaknęła oszołomiona Jean. Zabrała karty i zniknęła.
- Mark... - odezwał się Julian. - Musiałeś?
- Co musiałem?
- Nie musisz mówić w taki sposób, jakbyś cytował średniowieczny poemat faerie. Na co dzień się tak nie wysławiasz. Może powinniśmy porozmawiać o zachowaniu dyskrecji.
- Nic na to nie poradzę - przyznał z uśmiechem Mark. - Przyziemni mają w sobie coś...
- Musisz zachowywać się normalnie, jak zwykły człowiek - przerwał mu Jules. - Przynajmniej w miejscach publicznych.
- Wcale nie musi zachowywać się normalnie - zaoponował ostro Ty.
- Przy wejściu zderzył się z automatem telefonicznym i powiedział ”Proszę o wybaczenie, szlachetna pani” - zauważył Julian.
- To się nazywa uprzejmość - powiedział Mark, nie przestając się uśmiechać.
- Nie wobec przedmiotów nieożywionych.

- Następnie zatrzymaliśmy się na posiłek. Bardzo naciskałeś, żebyśmy spróbowali lokalną specjalność, którą nazywałeś cuy. Spędziliśmy bardzo miło czas podczas posiłku, nawet jeżeli wciąż byłeś bardzo pijany.
- Jestem pewien, że zacząłem wtedy trzeźwieć.
- Magnus, próbowałeś flirtować ze swoim własnym talerzem.
- Jestem facetem z rodzaju tych, którzy są otwarci!

Obserwując ich powitanie, próbowała przywołać na twarzy szczęśliwy, pełen miłości wyraz.
- Dobrze się czujesz? - spytał Simon. - Bo robisz zeza.

Skąd te wszystkie obrazy przedstawiające ciebie? Jestem artystą, Emmo. Te obrazy to moje serce. Gdyby moje serce było płótnem, byłoby całe pokryte twoim wizerunkiem.

I nadal jesteś ze mną. Oddychając, będę myślał o tobie, bo bez ciebie byłbym martwy już dawno temu. Budząc się i zasypiając, unosząc ręce, żeby się bronić, albo kiedy się położę, żeby umrzeć, zawsze będziesz ze mną. Mówisz, że się odradzamy. Ja mówię, że istnieje rzeka, która oddziela martwych od żywych. Wiem, że jeśli narodzimy się na nowo, spotkamy się w drugim życiu, a jeśli istnieje ta rzeka, będziesz czekał na mnie na brzegu, żebyśmy mogli razem ją przekroczyć. (...) Jesteśmy związani, ty i ja. Mimo śmierci.

Galeria - kliknij aby powiększyć