Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Cassandra Clare

Cassandra Clare cytaty

Cassandra Clare (ur. piątek, 27 lipca 1973) żyje już od 53 lat i 14 dni

Amerykańska pisarka tworząca w gatunku "young adult" (nurt kultury kierowany do osób w wieku 12-18 lat), znana z powieści "Miasto kości".

Książki Cassandry Clare:

Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto kości Miasto niebiańskiego ognia Miasto popiołów Miasto szkła Miasto upadłych aniołów Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 33

Nic nie jest za darmo. Za wszystko trzeba płacić. Za każdą korzyść płaci się inną rzeczą. Za każde życie - śmiercią. Nawet za twoją muzykę, o której tyle słyszeliśmy, trzeba było zapłacić. Zapłatą za tę muzykę była twoja żona. Piekło jest teraz zadowolone.

- Jest coś pociągającego w tej myśli - stwierdził. - Utraty całej kontroli. Nie sądzisz?

- Myślisz, że po prostu chcę być z tobą, żeby pokazać, jakim jestem potworem. I może jestem potworem. Nie znam na to odpowiedzi, ale wiem, że nawet jeśli mam w sobie krew demona, jest we mnie również krew ludzka. I nie mógłbym cię tak kochać, gdybym nie był choć trochę człowiekiem. Bo demony pragną, ale nie kochają. A ja...

To jest tak jak z raną od demonicznej trucizny. Trzeba zostawić ją w spokoju i pozwolić jej się wygoić. Kiedy zdejmujesz bandaże, otwierasz ranę. Za każdym razem, kiedy Jace cię widzi, jest tak, jakby zrywał bandaże.

- Myślałem, że dobry wojownik to taki, który nie kocha. Nie dba o nic, a zwłaszcza o siebie. Podejmowałem każde ryzyko. Rzucałem się na demony. Chyba przyprawiłem Aleca o kompleksy, bo on wolał przeżyć.-Jace uśmiechnął się krzywo.-A potem poznałem ciebie. Byłaś słabą Przyziemną, niewyszkoloną na wojowniczkę. Ale później zobaczyłem, jak bardzo kochasz matkę i Simona. Tak, że jesteś gotowa iść do piekła, żeby ich ratować. Poszłaś do hotelu wampirów. Nie odważyliby się na to Nocni Łowcy z wieloletnim doświadczeniem. Miłość nie uczyniła cię słabą, tylko silniejszą od ludzi, których znałem. I uświadomiłem sobie, że to ja jestem słaby.

- Może powinienem coś kupić mamie - rzucił z goryczą w głosie. - Co najlepiej oddałoby życzenia: "Dziękuję, że wyrzuciłaś mnie z domu i udajesz, że nie żyję?"
- Orchidee?

Simon splótł palce z jej palcami. Czuł się tak, jakby płynęli po ciemnej rzece, a wokół nich gromadziły się cienie. Tylko jej ręka była kotwicą, która trzymała go w miejscu.

Jadowitego węża można poznać po tym, że ma ładne, wyraźne wzory na skórze. Im jest ładniejszy, tym bardziej niebezpieczny.

Ludzie to głupcy. Mieli coś tak cennego, a w ogóle tego nie strzegli. Oddawali swój skarb za pieniądze, za paczuszki z proszkiem, za czarujący uśmiech obcego.

Pokochałem cię lekkomyślnie od pierwszej chwili. Nie interesowały mnie konsekwencje. Mówiłem sobie, że powinny mnie obchodzić, mówiłem sobie, że ty tego chcesz, więc się starałem, ale bez skutku. Pragnąłem cię bardziej, niż chciałem być dobry. Pragnąłem cię bardziej niż czegokolwiek, kiedykolwiek.

Jak to możliwe, żeby mieć dar zmieniania się w innych ludzi i jednocześnie być niezdolną do postawienia się na ich miejscu.

Była odważna, a on uwielbiał ją za to, nawet jeśli stawała w obronie miłości do kogoś innego.

Gwiazdy zgasną, zanim cię zapomnę, Marku Blackthornie.

Ludzie to głupcy. Mieli coś tak cennego, a w ogóle tego nie strzegli. Oddawali swój skarb za pieniądze, za paczuszki z proszkiem, za czarujący uśmiech obcego.

Jeśli nauczyłem się czegoś w życiu, a przyznaję, że nie nauczyłem się wiele, to tego jednego: ani faerie, ani śmiertelnicy nie wiedzą, czym naprawdę jest miłość. Nikt tego nie wie.

Ostre są strzały ze złamanego serca.

Za każdym razem gdy widział Emmę, jej widok był jak nóż wbity w pierś - tyle że to był mile widziany ból. To było ostrze, które wbijał sobie własną, ręką, dociskał do serca; nic i nikt nie mogło mu tego odebrać.

- Każdy się czegoś boi, Emmo. [...] Boimy się, bo na różnych rzeczach nam zależy. Boimy się kogoś stracić, bo go kochamy. Boimy się śmierci, bo cenimy sobie życie. Nie narzekaj, że się boisz; gdybyś nie czuła strachu, niczego byś nie czuła.

- To dobra historia, jeśli się nad tym zastanowić. Ojciec po prostu stara się uczynić chłopca silniejszym. Nieugiętym - dodał Jace.
- Ale musisz nauczyć się trochę naginać - stwierdziła Clary i ziewnęła. Mimo, że historia ją poruszyła, melodia głosu Jace'a sprawiła, że ogarnęła ją senność. - Bo inaczej się złamiesz.
- Nie, jeśli jesteś dostatecznie silna-odparł z przekonaniem Jace.

To jest tak jak z raną od demonicznej trucizny. Trzeba zostawić ją w spokoju i pozwolić jej się wygoić. Kiedy zdejmujesz bandaże, otwierasz ranę. Za każdym razem, kiedy Jace cię widzi, jest tak, jakby zrywał bandaże.

Galeria - kliknij aby powiększyć