Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Cassandra Clare

Cassandra Clare cytaty

Cassandra Clare (ur. piątek, 27 lipca 1973) żyje już od 53 lat i 14 dni

Amerykańska pisarka tworząca w gatunku "young adult" (nurt kultury kierowany do osób w wieku 12-18 lat), znana z powieści "Miasto kości".

Książki Cassandry Clare:

Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto kości Miasto niebiańskiego ognia Miasto popiołów Miasto szkła Miasto upadłych aniołów Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 40

- Dlaczego, kiedy myślę, że znalazłem się w najgorszej sytuacji, jaka mogła mi się przytrafić, zawsze się mylę.

To był Jem, jej przyjaciel, spokojny, stały jak bicie serca i godny zaufania. Nie rozpalał jej, nie przyprawiał o zawroty głowy, przy nim krew nie płynęła w żyłach szybciej

Szczur, skulony w jej dłoniach, pisnął żałośnie. Zachwycona Clary przytuliła go do piersi.
- Och, moje biedactwo - zaczęła przemawiać pieszczotliwie jak do prawdziwego zwierzątka. - Biedny Simon, wszystko będzie dobrze, obiecuję...
- Ja bym go tak nie żałował - odezwał się Jace. - Pewnie to jedyny moment w jego życiu, kiedy zbliżył się do drugiej bazy.

Nie rozdaję fałszywych pocieszeń.

- Gotowa? - zapytał, kiedy ruszyli w stronę żelaznej bramy prowadzącej do Cichego Miasta.
Clary skinęła głową.
- (...) Dopóki jesteśmy razem, jestem gotowa na wszystko.

Ich życie płonęło jasno jak płomień świecy...i równie łatwo było je zgasić.

- Niechętnie to mówię, Nefilim, ale jeśli chcesz, żeby dziewczyna cię znienawidziła są łatwiejsze sposoby. Nie potrzebujesz mojej pomocy z tym biedactwem. (...)
- To nie dla niej- mruknął, choć nikt nie mógł go usłyszeć. - To dla mnie. - Oparł głowę o zimną żelazną bramę.

- Nie mogę, potykam się o własne stopy!
- Jeśli masz zamiar kogoś podeptać, proponuję Benedykta... - mruknął Will.

- Brat Enoch. - Carstairs popatrzył na nią ze współczuciem. - Wiem, jak wyglądają Cisi Bracia, ale naprawdę są bardzo dobrymi lekarzami. Przywiązują wielką wagę do sztuki medycznej. Żyją długo i dużo wiedzą.
- Chyba nie warto żyć długo, jeśli się tak wygląda.
Kącik ust Jema drgnął.
- To chyba zależy od tego, po co się żyje.

Ruszajcie się, dzieciaki. Jedynym, co może się migdalić w mojej sypialni, jest moja łaskawość.

Wiedziała, jak musiał się czuć Jace, który pragnął zemsty tak bardzo, patrząc na Jonathana i zdając sobie sprawę, że ta część Sebastiana, która mogła być - powinna być - ukarana zniknęła. To była inna osoba, ktoś zupełnie inny, kto nigdy nie dostał szansy, by żyć i nigdy jej już nie dostanie.

Chcesz wiedzieć jak to jest, kiedy rodzice są dobrymi, religijnymi ludźmi, a ty nosisz diabelskie piętno?(...) Kiedy ojciec wzdryga się na twój widok, a matka wiesza się w stodole doprowadzona do obłędu tym co zrobiła? Kiedy miałem dziesięć lat, ojciec próbował utopić mnie w strumieniu. Broniłem się jak umiałem. Spłonął na miejscu.

Kiedy słyszę grzmot i widzę błyskawicę, myślę, że powinienem jechać wśród burzy. Moja krew domaga się nieba (...). Jesteśmy podobni, ty i ja. Burza przyzywa cię, tak jak wzywa mnie, prawda? Widziałem to wcześniej w twoich oczach. Chciałaś wyjść, zanurzyć się w niej. Biec po plaży może nawet kiedy błyskawica uderza.

- Dlaczego ty nie masz chłopaka?
Malcolm zrobił zdziwioną minę.
- Dlatego że jestem hetero.
- No to dziewczyny, wszystko jedno.

(...) Podobne zaprojektował Leonardo da Vinci. Można je zobaczyć na jego rysunkach. Mechanizm, który potrafi siadać chodzić i obracać głową. On pierwszy twierdził, że ludzie to tylko złożone maszyny, a nasze wnętrza to nic innego jak tryby, tłoki i krzywki, tyle, że zrobione z mięśni.(...)

- O czym chciałeś wspomnieć?
- Nightshade posługiwał się czarną magią dla zysków - wyjaśnił Julian. Twarz miał spokojną, ale malowała się na niej odrobina żalu. - Dorabiał się szybko, bo dodawał do swojej pizzy proszków uzależniających.
- To...szczera prawda! - wyrwała się Emma, żeby nikt nie zauważył zdumienia, z jakim Arthur zamilkł. - W mieście jest mnóstwo ludzi tak uzależnionych, że zrobią wszystko byleby dostać więcej pizzy.
- Zniewolenie pizzą? - powiedział Jace. - To bez wątpien ia najdziwniejsze... - Urwał, kiedy Clary nadepnęła mu na stopę. - To brzmi poważnie. Wiadomo, uzależniające proszki demoniczne i tak dalej.

Clary pomyślała o tym, jak wtedy patrzył na nią Jace, z płomieniem wiary w oczach. Zawsze uważał, ze jest silna. Okazywał to każdym czynem, spojrzeniem, gestem. Simon tez w nią wierzył, ale kiedy ją obejmował, robił to tak jakby była z kruchego szkła. Natomiast Jace brał ją w ramiona mocno i nigdy się nie bał, że zrobi jej krzywdę. Wiedział, że ona dorównuje mu siłą.

Nie możesz stracić nadziei, bo, jeśli utrzymasz ją przy życiu, ona odwdzięczy Ci się tym samym.

Pewnych rzeczy nie można zrozumieć, dopóki samemu się ich nie przeżyje.

Łatwo bać się tego, czego nie można mieć.

Galeria - kliknij aby powiększyć