Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

(...) nikt nie jest bardziej nieczuły niż ludzie sentymentalni.

Dopóki ludzie są młodzi i muzyczna kompozycja ich życia składa się zaledwie z kilku taktów, mogą ją opisać wspólnie dowolnie zmieniać motywy, ale kiedy są już starsi w momencie spotkania ich muzyczna kompozycja jest mniej więcej zamknięta każde słowo, każdy przedmiot oznaczają coś innego w kompozycji jednego i drugiego” Kundera
„Kto oddaje się drugiemu jak żołnierz do niewoli, musi z góry odrzucić wszelką broń. A ponieważ nic go nie chroni przed ciosami, nie może powstrzymać się przed pytaniem, kiedy nastąpi uderzenie. Dlatego mogę powiedzieć :Dla Franza miłość oznaczała ustawiczne oczekiwanie na cios”

Jeżeli kobieta nie żyje w dostatecznej mierze swoim ciałem, zacznie uważać ciało za wroga.

Uczucie miłości mami nas wszystkich złudzeniem wiedzy.

Każdy się myli co do przyszłości. Człowiek może być pewny tylko chwili obecnej. Ale czy to prawda? Czy na pewno może znać chwilę obecną? Czy jest zdolny ją osądzić? Oczywiście nie. Bo w jaki sposób ten, kto nie zna przyszłości mógłby pojąć sens chwili obecnej? Jeśli nie wiemy w jaką przyszłość nas wiedzie, jakże moglibyśmy orzec, że jest dobra lub zła, że zasługuje na nasze uczestnictwo, naszą nieufność lub na naszą nienawiść?

Przyszłość to tylko obojętna pustka, która nikogo nie obchodzi, podczas gdy przeszłość pełna jest życia - jej oblicze drażni nas, podnieca, obraża, chcemy więc zniszczyć ją albo przemalować. Ludzie chcą być panami przyszłości tylko po to, żeby móc zmieniać przeszłość.

Albowiem nie można uważać gestu ani za własność jednej osoby, ani za jej dzieło (nikt przecież nie jest zdolny do stworzenia własnego, całkowicie oryginalnego, należącego tylko do niego gestu), ani nawet za jej narzędzie; w rzeczywistości jest odwrotnie: to gesty posługują się nami; jesteśmy ich narzędziami, ich marionetkami, ich wcieleniami.

Każdy człowiek w chwili narodzin otrzymuje jedno z milionów przygotowanych ciał, tak jakby dostał jeden z milionów pokoi w gigatycznym hotelu; że zatem ciało jest rzeczą przypadkową i bezosobową, że jest to jedynie przedmiot wypożyczony, pochodzący z seryjnej produkcji

Albowiem żyć w świecie, w którym nikt nie uzyska przebaczenia, gdzie wszyscy skazani są na potępienie, to to samo, co żyć w piekle.

Chcę, żeby życie dało mi wszystko: w przeciwnym razie odchodzę.

Który mężczyzna ośmieli się powiedzieć: "Łapy przy sobie" kobiecie, wsuwającej mu miłośnie rękę miedzy nogi?

Dziwne, ludzie klną od rana do wieczora, ale kiedy słyszą przez radio znanego człowieka, którego szanowali, jak w każdym zdaniu mówi, są w jakiś sposób rozczarowani.

Życie jest paradoksalne. Nasze czyny nabierają odwrotnego sensu niż ten, który im z góry wyznaczamy. Nasze czyny żyją swoim własnym życiem, niezależnie od nas.

Jakże męcząca jest wierność, która nie ma źródeł w prawdziwej namiętności.

(...) rodząca się właśnie miłość wyostrzyła w niej wrażliwość na piękno i nigdy już nie zapomni tej muzyki. Będzie wzruszona za każdym razem, kiedy ją usłyszy. Wszystko, co w tym momencie będzie się dziać wokół niej, zostanie opromienione tą muzyką i będzie piękne.

Wśród mężczyzn uganiających się za wieloma kobietami możemy bez trudu dostrzec dwie kategorie (...). Namiętność tych pierwszych jest liryczna: szukają w kobiecie samych siebie, swego ideału, i wciąż się rozczarowują (...). Rozczarowanie (...) daje ich niestałości rodzaj romantycznego usprawiedliwienia (...). Namiętność tych drugich jest epicka i kobiety nie widzą w niej niczego wzruszającego; mężczyzna nie szuka w kobietach żadnego subiektywnego ideału, dlatego wszystko go w nich interesuje i nic go nie może rozczarować. I właśnie ta niemożność rozczarowania ma w sobie coś gorszącego. Namiętność epickiego dziwkarza wydaje się ludziom niczym nie okupiona (nieokupiona rozczarowaniem).

Nieistotność, przyjacielu, to sedno egzystencji. Jest z nami wciąż i wszędzie. Jest obecna nawet tam, gdzie nikt jej nie widzi ...Ale nie chodzi tylko o to, by ją dojrzeć, należy ją kochać, nauczyć się ją kochać.

Radio było małym strumieniem, od którego wszystko się zaczęło. Następnie przyszły inne techniczne środki odtwarzania, powielania, zwiększania głosu i strumień stał się ogromną rzeką. Kiedyś słuchano muzyki z miłości do muzyki, dzisiaj wyje ona wszędzie i zawsze, "nie pytając, czy mamy ochotę jej słuchać". wyje w głośnikach, w samochodach, w restauracjach, w windach, w uszach zatkanych walkmenami, muzyka przepisana, na nowo zaaranżowana, skrócona, rozdziabana, fragmenty rocka, jazzu, opery, fala, w której wszystko się miesza, tak, że nie wiadomo, kto jest kompozytorem (muzyka stała się anonimowym hałasem), że nie można wyróżnić początku i końca (muzyka stała się hałasem bez formy): brudna woda muzyki, w której muzyka obumiera.

(...) trzymała głowę na jego ramieniu. Tak samo trzymała głowę, kiedy byli razem w samolocie, który ich odwoził w mgłę. Czuła teraz takie samo dziwne szczęście i dziwny smutek jak wówczas. Ten smutek oznaczał: jesteśmy na stacji docelowej. To szczęście oznaczało: jesteśmy razem. Smutek był formą, a szczęście treścią. Szczęście wypełniało przestrzeń smutku.

Nic w tym niezwykłego, jeśli łączą się z sobą dwa obce ciała. Zdarza się też czasem symbioza dusz. Ale tysiąc raz rzadszym zjawiskiem jest symbioza ciała z własną duszą i zespolenie się ich we wspólnej namiętności. Ale i to zdarza się czasami, kiedy człowiek kocha naprawdę; chyba tak; wierzę w to i nadal chcę w to wierzyć.