Owładnęła nim nagła myśl, że oto jest świadkiem końca świata i należy do tych aniołów, które muszą oczyścić świat z brudu i grzechu. Że coś musi się skończyć, żeby mogło zacząć się nowe. Że to jest straszne, ale tak musi być. Że nie ma od tego odwrotu, że ten świat jest skazany na śmierć.
