Spojrzała w górę: niebo było jak denko konserwy, w której zamknął ludzi Bóg.
Ludzkie myślenie jest nierozerwalnie związane z połykaniem czasu. Jest to rodzaj dławienia się.
Lecz na jawie ludzie potrzebują sensu, ponieważ są więźniami czasu.
Nam w ogóle potrzebne są córki. Gdyby wszystkie naraz zaczęły rodzić córki, byłby spokój na świecie.
Wszyscy wyleczeni zginęli w czasie wojny. Tak właśnie przejawia się Bóg.
(...) taką ma bowiem zdolność wszelka materia - zatrzymywać to, co jest ulotne i przemijalne.