Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Prawdziwym nieszczęściem jest tylko beznadziejność.

Słuchacz czy czytelnik poezji otrzymuje bodźce, jednakże nie otrzymuje przekazu tak zwartego i tak względnie jednoznacznego jak ten, kto rozmawia ze znajomym lub czyta powieść. W poezji przekaz jest niedookreślony, odbiorca musi go sam uzupełnić. A może to uczynić tylko z własnych wyobrażeń. A więc - ze wspomnień. Przez to poezja jest przeżyciem osobistym i tak przejmującym jak przeżycia osobiste. Jej działanie jest podobne do marzenia, własnego jak każde marzenie, choć kierowanego z zewnątrz, jest połączeniem tego, co daje poeta, z tym, co posiada sam odbiorca. Ten, czytając czy słuchając wiersza, przez chwilę, jak przed blisko trzema wiekami napisał Vincenzo Gravina [...] "śni z otwartymi oczami". Słucha czy czyta coś, co go przerasta, choć częściowo z niego samego pochodzi: stąd oczarowanie i wzruszenie.

Zadowolenie z całości życia jest zadowoleniem nie tylko z tego, co jest, ale także z tego, co było i co będzie; nie tylko z teraźniejszości, ale także z przeszłości i przyszłości. Poczucie szczęścia obejmuje nie tylko dodatni stan obecny, ale także dodatnią ocenę przeszłości i dodatnie wnioski na przyszłość.

Dzieciństwo – jak słusznie zauważono – dlatego wydaje się szczęśliwym okresem życia, że nie ma w nim trosk obecnych.

(...) obfitość dóbr tego świata zmniejsza przyjemność, jakiej dostarczają.

Strachy wytworzone przez wyobraźnię są naszymi najgorszymi wrogami, bo niepodobna ich uchwycić, a przez to trudno z nimi walczyć.

Pewne ruchy zmieniają bieg myśli i uczuć: tego, kto klęknie, odbiega gniew, bo niepodobna się gniewać, gdy się jest na klęczkach.

Skala naszego żalu nie odpowiada skali straty, jaką ponieśliśmy; skala naszego gniewu nie odpowiada skali naszych krzywd; skala strachu nie odpowiada skali niebezpieczeństw. Ludzie żałują stłuczonego wazonu, a nie myślą o zmarnowanym życiu, bo mają uwagę nastawioną na rzeczy bliskie i drobne, przeto źle widzą rzeczy dalsze i większe.

Wszak niekoniecznie wielkim skokiem, ale i drobnym krokiem można przekroczyć granicę.

Przyjemności nie sumują się ani też przykrości nie dodają się jedna do drugiej i nie odejmują od przyjemności.

Szczęściem jest trwałe, pełne i uzasadnione zadowolenie z życia.
Albo: jest nim życie dające trwałe, pełne i uzasadnione zadowolenie.

Najważniejsze zaś jest to, że przyszłość, ponieważ jest tylko możliwością, ma dla nas z jednej strony urok, a z drugiej niepokój, które znikną, gdy stanie się teraźniejszością. Oskarżamy okoliczności, że teraźniejszość nas zawodzi, nie podejrzewając, że leży to w jej naturze, że zawieść musi. Bo z wielu możliwości pozostaje już w niej tylko jedna; swoboda wyobraźni zostaje ograniczona przez rzeczywistość. A teraźniejszość pomyślna, spełnienie dążeń może jeszcze zwiększyć poczucie zawodu: osiągnęło się niby wszystko, a naprawdę tak mało. Niepowodzenie zostawia przynajmniej złudzenie, jak by to być mogło, gdyby było inaczej.

Jak powiada Proust, śmierć milionów nie znanych nam, dalekich ludzi, jest nam ostatecznie mniej przykra niż przeciąg, który na nas samych zawieje.

Doświadczenie w rożnym stopniu potwierdza reguły biegunowo przeciwne: żyj rozsądkiem – żyj wyobraźnią; żyj życiem czynnym – nie, właśnie żyj życiem kontemplacyjnym; przeklinaj samotność nad ludzi – przekładaj ludzi nad samotność. Wszystkie te reguły maja zastosowanie, ale żadna nie ma powszechnego. Każdy musi sam wypróbować, która z nich mu odpowiada.

Gdy człowiekowi życie dało dużo, a nawet zdawałoby się, że dało wszystko potrzebne do szczęścia, to wtedy właśnie myślą szuka, czego mu może być brak; gdy uparcie szuka, to wreszcie znajduje, a gdy znajduje - nie jest szczęśliwy.

...świadomość nasza jest jak fala bystro naprzód rwącej rzeki, z której wszakże, jak gęste wyspy i wysepki, wyłaniają się dłuższe i krótsze chwile koncentracji.

Toteż Gorgiasz mówił o tragedii, że "jest oszukaństwem, w którym oszukujący jest uczciwszy od nie oszukującego, a oszukany mędrszy od nie oszukanego".

Z drugiej zaś strony najstraszniejsze ciosy, które jednych doprowadzają do rozpaczy, na innych nawodzą tylko rezygnację i uspokojenie. Mówią sobie: "Cokolwiek się zdarzy - niech uderza we mnie". Oddziałała tak na nich świadomość, że najgorsze już się stało, że nic gorszego stać się już nie może. Albo też odczuli, że po tym co ich dotknęło, nic ich już z życiem nie wiążę, nic od świata nie chcą i nic nie oczekują; nie obchodzą ich już sprawy świata, nie ma więc czego gniewać się i rozpaczać, i to poczucie uspokaja, a nawet wytwarza pogodę ducha.

A nic może nie przyczynia się tak bardzo do szczęścia, jak poczucie, że teraźniejszość właśnie nie jest ważna, że życie się dopiero zacznie i wszystko dobre i ważne jest jeszcze przed nami. Przy takim nastawieniu nieuniknione niedoskonałości, jakie teraźniejszość w sobie zawiera, tracą na znaczeniu i przestają być przeszkodą w szczęściu.

Stoicy mówią, że mędrzec jest bogaty, nawet gdy żebrze, jest znakomitego rodu, nawet gdy jest niewolnikiem, i jest przepiękny, nawet gdy jest ohydny.