Słuchacz czy czytelnik poezji otrzymuje bodźce, jednakże nie otrzymuje przekazu tak zwartego i tak względnie jednoznacznego jak ten, kto rozmawia ze znajomym lub czyta powieść. W poezji przekaz jest niedookreślony, odbiorca musi go sam uzupełnić. A może to uczynić tylko z własnych wyobrażeń. A więc - ze wspomnień. Przez to poezja jest przeżyciem osobistym i tak przejmującym jak przeżycia osobiste. Jej działanie jest podobne do marzenia, własnego jak każde marzenie, choć kierowanego z zewnątrz, jest połączeniem tego, co daje poeta, z tym, co posiada sam odbiorca. Ten, czytając czy słuchając wiersza, przez chwilę, jak przed blisko trzema wiekami napisał Vincenzo Gravina [...] "śni z otwartymi oczami". Słucha czy czyta coś, co go przerasta, choć częściowo z niego samego pochodzi: stąd oczarowanie i wzruszenie.
Cierpienie dla mnie jest centrum mojego światopoglądu i mojej poezji.